RSS
 

Eksplodujące Kotki

21 lis

Witajcie,

pewnie się zastanawiacie o czym będę dzisiaj pisał? Tytuł co najmniej intrygujący. Nie martwcie się, nie propaguje żadnej przemocy wobec zwierząt. Może nie jestem wielkim fanem kotów, ale krzywdy żadnemu zwierzakowi bym nie uczynił.

Rebel – największy polski sklep z grami planszowymi niedawno wydał grę o właśnie tej tytułowej nazwie. Nie mogłem długo czekać i zakupiłem ją od razu jak miałem sposobność, aby pośmiać się z obrazków i treści gry. Same obrazki są stworzone przez autora komiksów Matthew Inmana (w polsce bardzo popularny jest komiks o „bestiokumplu”). Czyli rysunki w grze są po prostu bardzo pokręcone (np. prosiorożec). Ile razy gram w tą grę, ciągle przyglądam się z niedowierzaniem w te karty, śmiejąc się do rozpuku.

Na czym jednak sama gra polega? Kotki to gra w rosyjską ruletkę. W talii kart mamy tytułowych sierściuchów, zawsze w liczbie o jeden mniejszej niż liczba graczy. Pod koniec tury każdego gracza dociągamy kartę i ten kto wylosuje takiego właśnie kotka, wybucha i pokrywa się wstydem, smutkiem i futrem tragedii. Oczywiście można się przed tym bronić. Jak? Mamy karty które pozwalają nam uniknąć wybuchu, pozwalają nam ominąć turę, czy kazać komuś innemu zagrać dwa razy.

Czy gra jest na długo? Zdecydowanie nie, jest to szybka karcianka, która wraz z wytłumaczeniem zasad, trwać będzie jakieś 15 minut. Czy jest to minus? Też nie, gdyż jest to gra w którą możemy zagrać w przerwie w pracy, gdzieś w pociągu czy czekając na zamówioną pizze. Fakt że jest to karcianka daje nam bardzo regrywalną grę, dzięki czemu nawet kilka rozdań po kolei nas nie nudzi. Jeśli jednak szukamy czegoś ambitnego w grze planszowej, to lepiej sięgnąć po Terraformacje Marsa niż Eksplodujące Kotki.

Gra jest dobra, zabawna i łatwa do wytłumaczenia a to już potrafi przekonać bardzo szeroką rzesze graczy. Niestety też ta prostota może nas odepchnąć i kiedy jesteśmy zaprawionymi w bojach graczami, którzy grają w Agricole, Kaverne czy inne eurogierki, możemy odbić się od banalnie prostej mechaniki kotków. W ogólnym rozrachunku, daje tej grze 4/5 ze względu jednak na zbytnią prostotę no i fakt że stawianie jej na półce z takimi grami jak Świat Dysku:Ankh Morpork byłoby jednak nieporozumieniem. Ale nadal, polecam bardzo ze względu na świetny humor, kompaktowość i przyszłą możliwość rozbudowania o dodatki!

Pozdrawiam

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Październik 2017′

18 lis

Witajcie,

ach jak miło znowu dla Was pisać. Znaczy, mam nadzieje że na prawdę ktoś to czyta bo czasami mam na prawdę zagwostkę co napisać, żeby się wam spodobało. Październik był ciężkim miesiącem. Zaczęty trzeci semestr na uczelni, mało czasu na filmy i inne takie produkcje. Był to miesiąc w którym obejrzałem mało filmów a numer jeden na tej liście, został obejrzany ostatniego dnia miesiąca. No ale zdarzają się i takie miesiące, kiedy zapominamy jak się nazywamy, gdyż taki jest zapieprz w życiu prywatnym. No ale wracając do tematu. Tak jak pisałem w tym miesiącu nie miałem żadnego problemu aby wybrać TOP 5 plus jeden niewypał, gdyż obejrzałem niewiele więcej produkcji. Oczywiście jak zawsze, znajdzie się jakaś perełka, czyli w tym wypadku numer jeden na liście ale o tym zaraz, najpierw zaczniemy od dołu. Bez zbędnych ceregieli, zapraszam na TOP 5 filmów obejrzanych w październiku.

5.Akira – 1988r. – „Członek gangu motocyklowego zostaje poddany eksperymentom. Chłopak zyskuje dzięki nim wielką moc, nad którą nie jest w stanie zapanować.” – Cholera, napaliłem się na to Anime bardzo mocno. Niestety również porządnie się na niej zawiodłem. Tak to jest jak ludzie mówią i opowiadają jakie to świetne jest i nastawiamy się na nie wiadomo co. W moim przypadku było dokładnie tak…zawiodłem się, gdyż spodziewałem się minimum produkcji jak od studia Ghibli. Nie mówię że Akira jest zła, ale nie zgadzam się ze średnią ocen na portalach filmowych. Dla mnie jest niezła – 6/10

4.Super – 2010r. – „Frank postanawia zostać superbohaterem, aby odzyskać żonę, która go porzuciła. Mimo iż jest zupełnie przeciętnym facetem, wyrusza walczyć ze złem.” – Jeśli podobał się wam Defendor a lubicie ciężkie kino to polecam wam „Super”! Zaznaczam od razu, że nie jest to film dla najmłodszych oraz dla wrażliwych osób. Ja byłem kompletnie zaskoczony, ale oglądało mi się bardzo przyjemnie. Ciężki ale dobry. 7/10

3.Muppety: Poza prawem (Muppets Most Wanted) – 2014r. – „Podczas światowego tournée Muppety zostają wplątane w międzynarodową aferę kryminalną. Stoi za nią Constantine – znany złodziej diamentów i sobowtór Kermita.” – Nie mogę oceniać tych filmów…jestem wielkim fanem Kermita i całej reszty. Jest to tak przyjemny humor, to się ogląda tak dobrze że to aż grzech. Mogą się jeszcze podobać wszystkie cameo które pojawiają się w tym filmie. Wszędzie jakieś smaczki. No i piosenka podczas przesłuchania jest świetna! Polecam 7/10

2.Batman DCU: Mroczny rycerz – powrót, część 1 (The Dark Knight Returns) – „Po dziesięciu latach nieobecności Batman powraca do Gotham City, by zmierzyć się z nową generacją przestępców.” – Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tą animacją. Słyszałem o niej pozytywne opinie, ale nie sądziłem że aż tak. Nowi przeciwnicy, nowe Gotham, stary batman. Bardzo pozytywnie to wszystko wygląda, aż nie mogę doczekać się obejrzenia drugiej części. 7/10

Tutaj chwila odsapnięcia, czyli najgorszy film. Na wyróżnienie w tej pięknej kategorii zasługuje film „Zmiana pasa”, ale główną nagrodę dla najgorszego filmu października otrzymuje:

- Cthulhu – 2007r. – „Russell Marsh, młody profesor historii z Seattle, przyjeżdża po wielu latach do swojej rodziny mieszkającej w przybrzeżnym miasteczku w Oregonie. Ma za zadanie uregulować sprawy majątkowe po niedawno zmarłej matce. Na przeszkodzie stoją jednak dawne kłótnie rodzinne i zerwane przyjaźnie z dzieciństwa. Kiedy Russell odkrywa, że jego ojciec jest przywódcą zagadkowego i bluźnierczego kultu, wszystko dookoła niego się zmienia.” – Dobry opis? Ciekawy? Oczywiście ale jednak to wszystko co dobrego jest w tym filmie. Niedokończone wątki, słaba gra, słabe zdjęcia…niestety wszystkie przesłanki filmu z niskim budżetem pojawiają się w tej produkcji. Jedna scena w całym filmie to mało, żeby to nazwać nawet średnim filmem. Nie polecam! 2/10!

1.Mój Przyjaciel Hachiko (Hachi: A Dog’s Tale) – 2009r. – „Profesor Parker Wilson poszukuje domu dla bezdomnego psa. Wkrótce między nim a zwierzęciem rodzi się niezwykła więź.” – Przeklęty wyciskacz łez! Można nakręcić film gdzie główny bohater to pies i niekoniecznie gra w jakiś sport, ratuje dzieci ze studni czy gada? Można! Mój Przyjaciel Hachiko jest rewelacyjny! Krótki, mądrze napisany i świetnie zagrany…ale pamiętajmy że główną rolę ma tutaj pies rasy Akita a ciężko nagrać film, gdzie czworonóg jest głównym bohaterem. Średnia ocen na każdym portalu filmowym powyżej oceny 8. To jest mocna rekomendacja! Polecam gorąco! 9/10!

No i to by było na tyle. Mam nadzieje że dodałem wam jakiś film do listy „do obejrzenia”. Mam nadzieję że dzięki moim rekomendacją, znajdziecie chwilę czasu na obejrzenie jakiegoś dobrego filmu. Do następnego razu.

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ach śpij kochanie!

30 paź

Witajcie,

polskie kino można spokojnie w dzisiejszych czasach rozdzielić na kilka kategorii. Romansidła, tanie komedie, filmy pseudo historyczne oraz kino próbujące być tym ambitnym. Czy mu wychodzi? To już różnie bywa. Oczywiście są też filmy które łączą niektóre z tych kategorii i wychodzi im to świetnie albo co najmniej dobrze. Ostatnia Rodzina, film o Beksińskich był filmem dobrym i można było spokojnie pójść do kina nie martwiąc się o źle wydane pieniądze. „Polskie gówno” było filmem dobrym jak na swoją nazwę. O krótkometrażowych filmach pod kuratelą Allegro nie wspominam, bo to jest klasa sama w sobie. Oczywiście zdarzają się też wielkie wtopy jak Kac Wawa czy miasto 44 (czy jakoś tak). Do czego zmierzam?

Otóż wczoraj wybraliśmy się do kina na polską produkcję „Ach śpij kochanie!”. Historia Władysława Mazurkiewicza, polskiego seryjnego mordercy, który zamordował ponad 60 osób. Znaczy czy zamordował to się już nie dowiemy, gdyż udowodniono mu tylko sześć ofiar po czym został skazany na śmierć. W filmie w rolę Mazurkiewicza wcielił się Andrzej Chyra, gdzie był to najjaśniejszy punkt tej produkcji. Doświadczony polski aktor idealnie wkomponował się w rolę „eleganckiego mordercy” jakim został okrzyknięty Mazurkiewicz. Sam proces został został okrzyknięty kompromitacją wymiaru sprawiedliwości, kładąc cień na „sprawiedliwość” ów służb. Mówiło się że Mazurkiewicz współpracował z MBP (Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego). Wielu świadków zmieniało zeznania albo było zastraszanych i nagle twierdziło że nic nie widziało.

W filmie w rolę komisarza śledzącego Mazurkiewicza wcielił się Tomasz Schuchardt, którego możemy najbardziej kojarzyć z roli Eugeniusza Bodo w serialu „Bodo”. Film stara nam się pokazać całą tą historię w jak najbardziej mrocznych kolorach. Widzimy tutaj wysoko postawionych agentów, którzy kryją Mazurkiewicza (Linda i Grabowski) oraz złamanego przez życie komisarza (Jakubik). Sam komisarz Karski (Tomasz Schuchardt) oczywiście musiał wdać się również w romans. Zauważyłem że w każdym filmie polskim musi być motyw romansu, miłości…nie rozumiem tego bo nie zawsze to jest wymagane ale to nie ja jestem reżyserem tylko odbiorcą, więc pewnie się nie znam. Swoją drogą Karolina Gruszka, która wcieliła się w Annę, czyli obiekt westchnień komisarza, była chyba najgorszą aktorką podczas tego filmu.

Niestety produkcja przerosła niektórych aktorów. Bogusław Linda wyglądał na strasznie wypalonego, jakby grał od niechcenia, Andrzej Grabowski zagrał po prostu kolejną rolę, nie zaznaczając się niczym szczególnym. Jakubik był wyróżniającą się postacią, ale też to nie była jakaś kreacja, którą zapamiętamy na zawsze. Jak już wspominałem, jedynie Andrzej Chyra zagrał tutaj dobrze i na plus możemy również przywołać Tomasza Schuchardta.

Jednak nawet te słabe filmy mają jakieś plusy. Jak dla mnie kostiumy, charakteryzacja na powojenną Polskę jak najbardziej na porządny plus. Wyglądało to dobrze, realistycznie i nie miałem się do czego przyczepić pod względem wizualnym. Tak samo muzycznie. Bodźce audio-wizualne w tej produkcji stały na wysokim poziomie i chwała za to bo osłodziły gorzki smak produkcji.

Czy uważam że wyrzuciłem pieniądze w błoto? I tak i nie! Z jednej strony, uważam że jest o wiele więcej lepszych filmów na które można było iść do kina a z drugiej strony, warto wspierać polskie produkcje oraz jakby nie patrzeć spędziłem bardzo miło czas w bardzo dobrym towarzystwie. Jednak dla tych którzy się jeszcze zastanawiają czy pójść na „Ach śpij kochanie!” do kina, stanowczo odradzam. Poczekajcie na VOD, DVD albo na transmisje w telewizji. Dla mnie produkcja na 5/10!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Komiksowo #1

26 paź

Witajcie,

dnie coraz krótsze, wieczory coraz chłodniejsze i trzeba zacząć się zastanawiać co dalej robić w domu. Same oglądanie seriali, filmów czy granie w gry komputerowe może znudzić. Więc co jeszcze można? Oczywiście można pograć w gry planszowe, do czego zachęcam gorąco ale też można czytać komiksy. W Polsce komiksy tak samo jak właśnie wcześniej wspomniane gry planszowe, cieszą się coraz większą popularnością. Jest to też zasługa filmów, seriali, animacji z super bohaterami w roli głównej. Bo wszyscy wiemy że jednak komiksy w zdecydowanej większości skupiają się na perypetiach bohaterów oraz antybohaterów. Sam całkiem niedawno wkręciłem się w czytanie komiksów tak bardziej na poważnie i staram się też zarazić ludzi dookoła, na razie udało się zarazić moją Anie ;). A oto pierwszy z cyklu zestawień komiksów wartych (bądź nie) do przeczytanie. Enjoy!

7.Wolverine i X-Men: Cyrk Przybył do Miasta – Seria Marvel NOW! – „Szkoła dla mutantów to miejsce, gdzie obdarzeni rozmaitymi mocami młodzi ludzie uczą się, jak żyć i jak korzystać ze swych talentów w imię dobra. Nauczycielami w tej placówce są doświadczeni X-Men, a dyrektorem sam Wolverine. Niestety, członkowie tej społeczności rzadko tak naprawdę mogą skupić się na nauce – szkoła jest bowiem nieustannie atakowana, uczniowie (a czasem nawet nauczyciele) ranieni, porywani czy opętywani przez czary. W tym tomie uczniowie Wolverine’a zmierzą się z członkami trupy cyrkowej, której szefem jest sam potwór Frankenstein. A gościnne występy rozmaitych Marvelowskich superbohaterów trzeba liczyć tuzinami. Twórcą serii Wolverine i X-Men jest popularny scenarzysta Jason Aaron (Scalped, Wolverine, Star Wars), a ten tom zilustrowali Nick Bradshaw (Army of Darkness, Guardians of the Galaxy), Steve Sanders (Wolverine, S.W.O.R.D.) i David Lopez (Fallen Angel, New Mutants, X-Men).” – Co mogę dodać? To że bardzo mi się ten komiks nie podobał. Mocno średni komiks…kupiony by sprawdzić czy chce inwestować w tą serię i zdecydowanie nie chce. Z braku laku do przeczytania ale poza tym nie polecam, chyba że jest się wielkim fanem! 4/10!

6.Deadpool: Deadpool kontra SHIELD – Seria Marvel NOW! – „”Od jakiegoś czasu Deadpool ma na pieńku z największą na świecie agencją wywiadowczą SHIELD. Wreszcie nadeszła pora, by wyrównać rachunki. Będzie ostro i zabawnie – jak zawsze w komiksach z Deadpoolem. Będzie też trochę występów gościnnych i – podobnie jak w poprzednich tomach – ciekawa wyprawa w przeszłość.” – Czwarta odsłona nowych przygód Deadpoola. Trochę gorsza część niż poprzednie dwie. Pośmiałem się, zrozumiałem coś, ale nadal…Dobry zły i brzydki wygrywa wszystko! Fanom i tak polecam z całego serca! 6/10

5.Batman: Zagłada Gotham – Seria Klub Świata Komiksu – „Historia alternatywna, rozgrywająca się w świecie Batmana. Bruce Wayne wyrusza na Arktykę, aby odnaleźć badacza zaginionego w tajemniczych okolicznościach. Na miejscu okazuje się, że cała ekipa nie żyje, a jej przywódca popadł w szaleństwo…” - Połączenie Batmana z przedwiecznym? Czemu nie? Udało się to dobrze i czytało się przyjemnie. Kilka postaci znanych z filmów oraz komiksów przewija się w Gotham z lat 20. Polecam dla fanów i nie tylko. 7/10

4.Deadpool: Martwi Prezydenci – Seria Marvel NOW! – „Deadpool to jeden z najpopularniejszych w ostatnich latach bohaterów komiksowych. Czy raczej antybohaterów, bo jego metody działania nie różnią się specjalnie od wyczynów najbrutalniejszych czarnych charakterów. Ten zabójca do wynajęcia jest praktycznie nieśmiertelny (jego organizm ma zdolność samoleczenia), dowcipny i nadzwyczaj kreatywny (w wymyślaniu sposobów unicestwiania przeciwników). W komiksie Martwi prezydenci Deadpool na zlecenie władz musi powstrzymać inwazję wskrzeszonych amerykańskich prezydentów, którzy mają zamiar zniszczyć swą dawną ojczyznę. Autorami albumu są: Brian Posehn (popularny amerykański komik znany z kina i telewizji), Gerry Duggan (Hulk, Nova, Hawkeye vs Deadpool) i Tony Moore (The Walking Dead, Punisher, Venom). Komiks ukazuje się równocześnie z filmową premierą przygód Deadpoola. ” - Co tutaj dużo mówić? Deadpool wraz z drobną pomocą agentów Shield oraz Doktora Strange’a musi pozbyć się wskrzeszonych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Brzmi komicznie? Ależ oczywiście że tak, ale jest na prawdę dobre. 7/10

3.Deadpool: Łowca Dusz – Seria Marvel NOW! – „Drugi tom przygód Deadpoola zaczyna się od wyprawy w przeszłość. Jesteśmy świadkami spotkania antybohatera z Iron Manem. Jednak większą część albumu wypełnia historia kolejnego zadania, którego podjął się Wade Winston Wilson. To zlecenie z samego piekła! Deadpool ma wyłapać pewne dusze pałętające się po ziemi. Sporo gościnnych występów znanych Marvelowskich superbohaterów. Autorzy komiksu…” - Kolejny dobry komiks o Deadpoolu. Ten bohater jest coraz bardziej popularny i się nie dziwię. Dużo zabawnych tekstów, akcji, wszystko na swoim miejscu! 7/10

2.Deadpool: Wyzwanie Drakuli – Seria Marvel NOW! – „Album Wyzwanie Draculi to specjalne wydanie serii Deadpool. Jest zdecydowanie obszerniejszy niż pozostałe tomy i opowiada historię, która odciśnie piętno na życiu Wade’a Winstona Wilsona. Tym razem jego zleceniodawcą zostanie legendarny Dracula. Antybohater będzie musiał sprowadzić narzeczoną krwiopijcy – sukkuba, który od lat ukrywa się w Afryce. Wykonaniu misji przeszkodzi jednak niespodziewane wydarzenie – czy Deadpool mógłby się zakochać w wybrance tego groźnego wampira?” -  Deadpool walczący z upiorami, mumią czy centaurem wilkołakiem opanowanym przez symbiota z cukrzycą (poważnie!) jest po prost świetny. Polecam wszystkim, sam będę wracał pewnie niejednokrotnie! 8/10

1.Deadpool: Dobry, zły i brzydki  – „Kto oczekiwał, że w każdej kolejnej przygodzie Deadpool będzie tylko dowcipkował i walczył, tym razem może być zaskoczony. W tym odcinku jest tak ostro, że nawet główny bohater traci momentami ochotę na żarty. Co prawda zaczynamy lekturę komiksu od wizyty w Nowym Jorku lat 70. XX wieku i radosnej łomotaniny z Lukiem Cage’em i Iron Fistem, ale potem robi się znacznie poważniej. A Deadpool wspólnie z Kapitanem Ameryką i Wolverine’em muszą jeszcze raz zmierzyć się z konsekwencjami programu Broń X. Autorzy komiksu Deadpool: Dobry, zły i brzydki to Brian Posehn (komik znany z kina i telewizji), Gerry Dugan (Hulk, Nova, Hawkeye vs Deadpool), Scott Koblish (Deadpool: Art of War) i Declan Shalvey (Thunderbolts, Moon Knight).” - Na razie najlepsza część ze wszystkich Deadpoolowych komiksów. Okazuje się że Wade też ma uczucia i coś go denerwuje, smuci, boli. Świetnie się czytało i czekam na kolejną część. 9/10 !

Zachęcam do czytania komiksów. Może coś z listy? Może coś innego? A może czytacie i chcecie mi coś zaproponować?

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Wrzesień 17′

17 paź

Witajcie,

Wybaczcie taką przerwę w pisaniu, ale niestety studia są ciężką sprawą i zabierają lwią część czasu. Teraz po moim zjeździe szkolnym mogę w końcu wrócić do „normalności”, jeśli mogę tak to nazwać. A wracając do normalności, wracam też do pisania na blogu. Najpierw co miesięczny wpis na temat filmów. Przed nami kolejne zestawienie TOP 5 produkcji obejrzanych we wrześniu. Jest tam i jedna świeżynka z tego roku, którą polecam gorąco. Poza listą znalazła się animacja „Batman i Harley Quinn” przy której na prawdę dobrze się bawiłem, ale nie udało się jej wejść do pierwszej piątki. No to co? Zaczynamy!

5.Sky High – 2005r. – „Will rozpoczyna naukę w szkole dla superbohaterów. Z powodu nieprzejawiania żadnych mocy trafia do najsłabszej klasy.” – Cóż, może to fakt zmęczenia, albo po prostu innych dziwnych rzeczy, ale ten film mnie ubawił. Jest to typowa komedia do najmłodszych. Efekty specjalne? Wolne żarty…ale nie chodzi tutaj o to, tylko właśnie o delikatny humor, który nie wpycha nam na siłę gagów w twarz. 7/10

4.Fighting – 2009r. – „Za namową nowo poznanego mężczyzny Shawn zaczyna uczestniczyć w nielegalnych, ulicznych walkach.” – Całkiem prosty film akcji z elementami dramatu. Prosty chłopak który stara sobie radzić w życiu zaczyna walczyć w ulicznych walkach. Dobrze nakręcone, realistycznie, przyjemnie…jeśli rzecz jasna można tak to nazwać. Channing Tatum, pomimo że nie jestem jego największym fanem, poradził sobie bardzo dobrze w tej produkcji. 7/10

3.Szefowie Wrogowie (Horrible Bosses) – 2011r. – „Każdy z trzech przyjaciół ma szefa, którego nienawidzi. Wspólnie postanawiają ich wyeliminować.” – Bardzo dobra komedia z na prawdę dobrymi nazwiskami. Spacey, Sudeikis, Aniston, Farrell, Fox…mnóstwo fajnych gagów, dobrego humoru, fajnych pomysłów. Nie jest to komedia dla najmłodszych, ale dla młodzieży i dorosłych jak najbardziej. Polecam ! 7/10

2.Kingsman: Złoty Krąg (Kingsman: Golden Circle) – 2017r. – „Po ataku na siedzibę Kingsman, Eggsy i Merlin udają się do Ameryki, by z pomocą siostrzanej organizacji Statesman schwytać sprawców zamachu.” – Kingsman po rewelacyjnej pierwszej części miał bardzo ciężki orzech do zgryzienia aby sprostać oczekiwaniom fanów. Jak dla mnie sprostali i sequel był niewiele słabszy od pierwszej części co nie jest żadną ujmą. Nowe postacie dały radę, nowy przeciwnik znów fajnie szalony…czekam na część trzecią no i jeszcze jedno….rewelacyjny Elton John! 8/10!

A teraz przed nami największy niewypał września….

- Doctor Strange – 2007r. – „Chirurg Stephen Strange, który utracił władzę w rękach, wyrusza do Tybetu, aby poddać się szkoleniu dającemu nadzieję na wyzdrowienie. ” – Nie jest to film z ostatnich lat, bez obaw…to animacja sprzed dziesięciu lat która niczym do mnie nie przemówiła. Niestety kreska należy do tych przeze mnie bardzo nielubianych. Taką samą kreską cechował się animowany hellboy i pewnie dlatego tak słabo też mi się to oglądało. Wszystko w tej animacji było dla mnie takie…nijakie….Nie polecam. 2/10

1.Przebudzenia (Awekenings) – 1990r. – „Oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o lekarzu, który za pomocą eksperymentalnego leku przywracał do świadomości pogrążonych w śpiączce pacjentów.” – Rewelacyjna produkcja z Williamsem i De Niro w rolach głównych. Nie jest to łatwy film, mówię wam to tutaj szczerze. Teraz coraz mniej powstaje takich obrazów jak właśnie przebudzenia. Rola De Niro została zagrana rewelacyjnie, co nie dziwi, patrząc jakiej klasy jest to aktor. Polecam i Anna też poleca! 9/10!

Raz kolejny mam nadzieję że podsunąłem wam jakiś pomysł na wieczory, które są coraz dłuższe. Jak obejrzeć film to jakiś dobry prawda?

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Sierpień 17′

13 wrz

Witajcie,

Mam nadzieję że nie chorujecie, nie zamarzacie ani inne złe rzeczy wam się nie dzieją. Mamy wrzesień a za oknami…no właśnie. Raz jest pogoda jakby był późny listopad a raz jakby dopiero przyjemna wiosna się zaczynała. To nie jest w porządku, ale są to rzeczy na które nie mamy wpływu. Natomiast mamy wpływ na to co oglądamy i jak spędzamy czas. Oczywiście zachęcam do wychodzenia z domu, spotykania się z przyjaciółmi, znajomymi i innymi, ale jak już siedzicie w domu i planujecie jakiś seans filmowy to może coś co wam tutaj zaproponuje wpadnie wam w oko. W sierpniu nie miałem żadnych problemów żeby wybrać TOP 5, tak samo aby wybrać największą wpadkę miesiąca. Cóż zaczynamy?

5.Polskie Gówno – 2014r. – „Niezależny band Tranzystory z Pruszcza Gdańskiego wyrusza w pierwszą trasę koncertową po Polsce. Podróż ta wystawia na próbę ich przyjaźń oraz ideały, które wyznają.” Wbrew nazwie to jest na prawdę dobry film. Ba jest to na prawdę dobry musical. Oczywiście bardzo specyficzny, zwłaszcza że to satyra wraz z Grzegorzem Halamą. Spodziewałem się tytułowego „gówna” a dostałem kawałek dobrego filmu. 7/10

4.Spadaj, Tato (That’s My Boy) – 2012r. – „Kiedy urząd podatkowy ustala ostateczny termin spłaty długów spłukanemu Donny’emu nie pozostaje mu nic innego, jak wprosić się na ślub dawno niewidzianego syna. ” – Typowa komedia z Adam Sandlerem na dobrym poziomie. Bawiłem się dobrze. Wiem że jestem jednym z nielicznych fanów Sandlera chyba w ogóle w Polsce, ale jakoś śmieszy mnie ten humor. 7/10

3.Trener (Coach Carter) – 2005r. – „Nowy trener koszykarskiej drużyny z Richmond zaczyna stosować kontrowersyjne metody, by przywrócić dyscyplinę w zespole. Niektórym zawodnikom wyraźnie się to nie podoba. ” – Samuel L. Jackson i wszystko jasne. Kolejny film, który pewnie gdybym mieszkał w stanach jakoś bardziej by mnie ruszył tak samo jak „Męska Gra”. Niemniej, uważam że jest to bardzo przyjemny Sportowy Dramat jeśli można tak to nazwać. 7/10

2.Defendor – 2009r. – „Po pracy Arthur Poppington wciela się w postać niezdarnego superbohatera „Defendora” i staje do walki ze złem.” – Ale byłem zadowolony z tego filmu że go obejrzałem. Każdy z nas może zostać bohaterem i spróbować pomóc w walce ze złem. Pokazuje nam ten film, jakby mógł wyglądać „superbohater” bez mocy i bez drogich zabawek. Szkoda że taki krótki ten film, ale bardzo intensywny i bardzo dobry! 8/10!

A przed nami (fanfary) najgorszy z filmów sierpnia:

- Sprawa Zamknięta (Son of no one) – 2011r. – „Jonathan to młody policjant, który zostaje skierowany do pracy w Queens, gdzie dorastał. Anonimowe listy dotyczące zamkniętej sprawy sprzed lat stanowią zagrożenie dla jego dobrze zapowiadającej się kariery.” – Film którego uratować nie zdołał ani Al Pacino ani Ray Liotta. Reżyser próbował zawrzeć tutaj jak najwięcej w jak najmniejszym okresie czasu. Wyszedł jeden wielki chaos a szkoda bo film miał potencjał. Niestety główny bohater przez swoją drętwą grę też nie pomógł za bardzo. 4/10

1.Nice Guys. Równi Goście (The Nice Guys) – 2016r. – „Los Angeles, lata 70. Podczas śledztwa dotyczącego zaginionej aktorki porno, para prywatnych detektywów wpada na trop dużego spisku.” – Nie lubię Goslinga, na prawdę go nie lubię ale w tym filmie zagrał świetnie. Wraz z Russelem Crowe stworzyli świetny duet przy którym bawiłem się rewelacyjnie. Fajnie że dwie postacie były zgoła inne i bawił nas inne rzeczy w grze i jednego i drugiego. Jak lubimy komedie sensacyjne to jest to tytuł który koniecznie musicie obejrzeć! Polecam! 9/10!

To by było na tyle jeśli chodzi o Sierpień. Mam nadzieję że coś tam dodaliście sobie dzięki tej liście do swoich planów filmowych. Zgadzacie się? Macie zgoła inne zdanie? Zapraszam do komentowania!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Serialowy Zawrót Głowy #3

29 sie

Witajcie,

Przed Wami trzecia odsłona mini listy seriali wartych bardziej lub mniej do obejrzenia. Ciekawostką będzie fakt, że jeden z tytułów pojawi się raz kolejny. W pierwszej edycji był też i to ze słabszą oceną, ale dzięki paroma nowym sezonom, musiałem zmienić trochę ocenę. Na tej liście znowu będzie aż 7 tytułów i to w dużej liczbie będą to tym razem seriale animowane. Wiem że możecie się ze mną nie zgodzić, dlatego zapraszam do lektury a potem do dyskusji.

7.Iron Fist – 2017r. – „Mistrz wschodnich sztuk walk, korzystając ze swoich nadprzyrodzonych mocy, zwalcza przestępczość. ” – Chyba najgorsza z produkcji Netflixowych jeśli chodzi o Marvelowskich bohaterów. Mało śmieszne, przewidywalne i moim zdaniem średnio zagrane. Mam nadzieje że Defendersi za których się właśnie zabieram, będą zdecydowanie lepsi. 5/10

6.Tutankhamun – 2016r. – Mini serial, składający się raptem z czterech odcinków. Bardzo ładnie zrobiony, opowiadający o wykopach archeologicznych w Egipcie w czasach pierwszej wojny światowej oraz po niej. Dla fanów historycznych seriali, polecam bardzo, zwłaszcza że są to tylko cztery odcinki. 6/10

5.Archer – 2009-2017r. – „Sterling Archer, członek tajnej agencji wywiadowczej ISIS, zmaga się z problemami dnia codziennego, próbując przy tym uratować świat przed sobą.” – Pierwsza animacja na tej liście. Nie powiem ile razy śmiałem się w ekran komputera oglądając przygody Sterlinga wraz z ekipą. Archer oraz Krieger to najbardziej barwne postacie w tym serialu. Oczywiście dowcip nie do każdego trafi ale polecam. 7/10

4.Prison School – 2015r. – „Na krańcu Tokio znajduje się Prywatna Akademia Hachimitsu przeznaczona tylko dla młodych kobiet. Z nadejściem nowego roku, zmienia się władza szkoły a wraz z nią wieloletnia tradycja. Po raz pierwszy w historii do rekrutacji zostają dopuszczeni mężczyźni, jednak egzaminy wstępne zdaje zaledwie pięciu kandydatów. Kiyoshi Fujino – jeden ze szczęśliwców – jest mocno podekscytowany faktem, że będzie uczęszczał do szkoły, której zdecydowaną większością są młode dziewczyny, jednak nie jest świadomy tego, jaki los go wkrótce spotka.” – Pierwsze Anime na tej liście…cóż jest to inne anime niż wszystko co wcześniej oglądaliście, uwierzcie mi. Żarty o dwuznacznym zabarwieniu leją się z każdej strony, kreska też nie chce zrezygnować z bardziej erotycznych tematów. To było tak głupie że aż śmieszne! 7/10

3.Ghost in the Shell: Stand Alone Complex (Kokaku Kidotai: Stand Alone Complex) – 2002-2003r. – „Telewizyjny serial opowiadający o przygodach Major Kusanagi i jej kolegów z oddziału do zadań specjalnych. Film opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce przed spotkaniem z Władcą Marionetek opisanym w „Ghost in the Shell”.” – Bardzo dobry serial bazujący na filmie (czy na odwrót?). Tachikomy to są przekochane roboty! Fajne, trzyma napięcie w niemal każdym odcinku, dająca parę razy nawet głęboko do myślenia. 7/10

2.House of Cards – 2013-2017r. – „Francis Underwood jest bezwzględnym politykiem próbującym się zemścić na prezydencie, który pominął go przy obsadzeniu stanowiska sekretarza stanu.” – Jestem świeżo po obejrzeniu piątego sezonu, który mam nadzieje jest ostatnim, aczkolwiek z pewnościa tak nie będzie. Serial kończy się wielkim cliffhangerem, czyli nagłym zwrotem akcji. House of Cards to serial który raz już pojawił się na tej liście i to z niższą oceną niż teraz zamierzam wystawić. Ale ostatnie sezony zmieniły postać rzeczy. Kevin Spacey, Robin Wright oraz Michael Kelly grają w tym serialu wprost rewelacyjnie co przyniosło aż dwa złote globy oraz 6 nagród Emmy a to na prawdę dużo! 8/10

1.Samurai Champloo (Samurai chanpuru) – 2004-2005r. – „Pewnego dnia drogi piętnastoletniej Fuu, wędrowca Mugena i rōnina Jina krzyżują się – Mugen i Jin toczą pojedynek, w wyniku którego spalona zostaje herbaciarnia, w której pracuje Fuu. Samuraje, w zamian za uratowanie życia, zobowiązują się – bardzo niechętnie – pomóc Fuu w odnalezieniu pewnego samuraja. Przed nimi długa i ciężka droga po całej Japonii, ponieważ jedyną rzeczą, którą wiadomo o owym samuraju jest to, że pachnie jak słonecznik. W trakcie wędrówki poznają się bliżej, przeżyją wiele niesamowitych przygód, nauczą się także czegoś o sobie samych.” – Pomimo intra które za każdym razem odrzucało mnie, samo anime jest rewelacyjne. Kreska, plot twist, wszystko tutaj pasuje jak ulał do siebie. Postacie bardzo fajnie rozpisane, każdy ma swoją historię która by zasługiwała na oddzielne anime a jednak współgrają świetnie wszyscy razem. Jest humor, jest akcja. Polecam serdecznie! 9/10!

Zgadzacie się ze mną? A może jednak plotę głupoty? Zapraszam do dyskusji. A może macie sami jakiś pomysł, jaki serial powinienem teraz obejrzeć? Bo na tapecie właśnie wylądowali Defendersi!

Pozdrawiam

Oren!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Woodstock 2017

24 sie

Miałem nie pić…żartowałem…

Siema!

Trochę minęło od czasu Woodstocku, ale emocje nadal nie opadły. Teraz czekać prawie rok na kolejną edycję. Najgorsze są pierwsze tygodnie, kiedy to ciągle siedzi w nas magia tego miejsca, magia roztaczana przez ludzi. Teraz właśnie największa tęsknota nas łapie. Ci którzy byli pierwszy raz jeszcze tego nie rozumieją, Ci którzy byli któryś raz z kolei odczuwają rok w rok to samo. No ale przestańmy mówić tutaj o smutnych rzeczach a przejdźmy do konkretów.

Tegoroczny Woodstock to druga odsłona festiwalu, gdzie wielcy ministrowie stwierdzili że jest to impreza o podwyższonym ryzyku. Nie chce na prawdę przywoływać tutaj statystyk, ale wystarczy napisać że na Woodstock zostało delegowanych około 1500 policjantów, kiedy na „miesięcznicach” jest ich ponad 2000 a uczestników jakoś chyba nie da się porównać prawda? No ale co przez to że podwyższone ryzyko? Otóż całkiem dużo. Prócz zwiększonych patroli mamy budki z antyterrorystami z bronią długą. Mamy przeklęte bramki pod scenami i problemy aby przejść bo trzeba przecież sprawdzić itd. W tym roku te bramki były o wiele gorsze i bardziej denerwujące niż rok temu. Koniec końców, ostatniego dnia bramki pod dużą sceną zostały zlikwidowane na życzenie prezydenta Kostrzyna, chwała mu za to!

Mówi się że Woodstock jest apolitycznym miejscem i na prawdę chciałbym w to wierzyć, ale niestety nie da się tak w naszym pięknym kraju. Jurek na każdym kroku powtarza to a jednak sam daje się złapać w pułapkę POPiSu. Niestety nie ominiemy tego. Niestety słowa wypowiedziane, bądź wyjęte z kontekstu stanowią tylko pożywkę dla polityków, którzy tylko czekają na potknięcie się Owsiaka.

Wróćmy jednak do najpiękniejszego festiwalu na świecie! W tym roku było na prawdę mało koncertów które by zainteresowały moją osobę. Zrobienie TOP 5 zespołów tegorocznego festiwalu nie było dla mnie żadnym problemem. Poprzednie edycje zdecydowanie miały większą ilość zespołó którymi można było się pochwalić. Oczywiście mówię tutaj o moim guście, bo spotkałem wiele osób, które czekały z utęsknieniem na niektóre zespoły, które ja omijałem z daleka jak np. House of Pain. (Pozdrawiam Radka). W tym roku zdecydowanie mniej czasu spędziłem pod scena niż w poprzednich edycjach. No ale dzięki temu miałem więcej czasu na integrowanie się z Rockoutową ekipą. Jak zwykle poziom zorganizowania naszego obozu stał na wysokim poziomie. Jak rok temu uważałem że lepiej się nie da, to Kowcio, Karola, Szym, Miśki właśnie nam pokazali że jeszcze nie znamy ich limitów. Wielka plandeka, dwie kanapy, cztery fotele….czułem się jak na dużej działce a nie na polu namiotowym. Wielki plus i wielka miłość za to!

Bawiłem się jak zwykle przednio, zwłaszcza że w tym roku nie miałem problemu ze zdrowiem i nie spędziłem pół jednego dnia w namiocie męcząc się i szczękając zębami. Są wszakże i minusy…pan od porcelany musi się zastanowić nad ceną toalety bo zaczyna grubo przesadzać.

A na koniec tego krótkiego podsumowania Woodstocku, zapraszam na TOP 5 najlepszych koncertów tegorocznego festiwalu!

5.Kyle Gass Band – Połowa Tenacious D pokazała bardzo miły dla ucha Rock’n Roll. Nie zawiodłem się, choć fajerwerków żadnych nie było. Za rok przybędzie Jack Black?

4.Dr.Misio – Wraz z Ordo Security poszliśmy ostatniego dnia pod małą scenę by posłuchać że jesteśmy za starzy na pogo pogo. Ja widziałem doktora po raz pierwszy i mam nadzieje że nie ostatni.

3.Nocny Kochanek – Rok temu na Krishnie było beznadziejnie i odbiłem się od tego zespołu bardzo mocno. Dlatego było to dla mnie największe zaskoczenie tegorocznego Wooda. Nocny Kochanek dał radę i dla mnie może grać co roku. Złoty bączek? Gwarantowany!

2.Jelonek – MIAZGA! Jelonek pokazał że pomimo gry tych samych utworów jest po prostu ge nia lny! Nieważne że to koncert na Krishnie był….

1.Amon Amarth – Nie zawiodłem się a wiele oczekiwałem! Ciężkie brzmienie, smoki, ogień, Odyn i wszystko na raz! Widziałem ich pierwszy raz na żywo i po prostu byłem zachwycony. Kawał dobrego metalu!

Dziękuję wszystkim z którymi byłem na tym najpiękniejszym festiwalu muzycznym na świecie! Dziękuję że bawiliście się ze mną! Dziękuję że ze mną wytrzymywaliście! Dzięki za wszystko a najbardziej dziękuję mojej Ani :*

Chcecie porozmawiać? Rzucić jakiś temat o którym mógłbym napisać? Piszcie śmiało!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Lipiec 17′

21 sie

Witajcie,

Ależ ten sierpień jest intensywny. Dopiero teraz mam chwilę aby cokolwiek napisać. A mam o czym pisać. Znaczy dzisiaj napiszę o filmach z Lipca ale jest tyle rzeczy do opowiedzenia. Oczywiście najważniejszy jest Woodstock, ale to nie wszystko. Chciałbym tutaj też pozdrowić i życzyć udanego pożycia małżeńskiego Asi i Mariuszowi Stachyra, gdzie byłem świadkiem na ślubie i bawiłem się rewelacyjnie! Jesteście wielcy!

No ale nie o tym tutaj miałem pisać. Pora na kolejną dawkę filmowych TOP 5. Lipiec minął mi pod dość małą liczbą obejrzanych filmów. Co gorsza sierpień jest jeszcze gorszy bo obejrzałem „aż” 5 produkcji tylko w tym miesiącu ale nic straconego, bo miesiąc jeszcze się nie skończył. No ale wracając do lipca, chciałbym wyróżnić dwa filmy, które nie złapały się na listę a są godne polecenia czyli nagrodzony Oscarem „Lektor” z Ralphem Fiennesem oraz „Gdybym tylko tu był” z znanym z „Hożych Doktorów” Zachem Braffem. Polecam obejrzeć, ale do listy się nie załapały a jakie filmy się załapały? Oto top 5 Lipca:

5.Split – 2016r. – „Mężczyzna o mnogiej osobowości porywa trzy nastolatki. Okazuje się, że jedna z jaźni zaczyna dominować nad innymi.” – Ten film ma tak niewykorzystany potencjał że aż szkoda. James McAvoy wcielający się w osobę o mnogiej osobowości jest po prostu świetny, aż szkoda że wykorzystują mały procent potencjału. Niemniej, warto obejrzeć bo film nie nudzi i trzyma w napięciu. 7/10

4.Skazany na Bluesa – 2005r. – „Burzliwe życie oraz walka z nałogiem Ryśka Riedla, lidera i wokalisty kultowej grupy Dżem, która stała się jednym z największych polskich zespołów rockowych.” – Nie jestem wielkim fanem zespołu Dżem, nigdy nie byłem ale tutaj nie o to chodzi. Tomasz Kot jest świetnym aktorem, który niejednokrotnie pokazywał że nie ma dla niego roli nie do zagrania. Ciężki film, pokazujący inną stronę legendarnego wokalisty Dżemu. Na prawdę dobry film 7/10

3.Kamerdyner (The Butler) – 2013r. – „Historia czarnoskórego kamerdynera Białego Domu, który na przestrzeni trzech dekad służył ośmiu prezydentom.” – Ciężki film, ukazujący życie kamerdynera samych prezydentów. Z jednej strony mamy pokazane jak pracują uczciwie czarnoskórzy w jednym z najważniejszych domów na świecie z drugiej strony film ukazuje nam życie w tamtych czasach reszty czarnoskórych w USA. Brak praw, rasizm, uciskanie…ten film na prawdę wiele chce pokazać i na wiele mu się udaje. Polecam! 7/10

2.Manchester by the Sea – 2016r. – „Wujek zostaje zmuszony do opieki nad nastoletnim bratankiem po śmierci jego ojca.” – Bardzo ciężki film. Nie będę tutaj zdradzał fabuły, aby wam nie spoilerować, ale jeśli lubicie ciężkie dramaty to polecam gorąco. Casey Affleck gra bardzo ciężką rolę ciężko doświadczonego przez życie mężczyzny. Od początku do końca widownia ma mieszane uczucia odnośnie tego człowieka. Współczuć? Potępiać? Wybór należy do was! Ale ja polecam bardzo mocno. Nie dziwota że ten film zdobył aż dwa Oscary oraz wiele innych nagród! 8/10!

Chwila na odsapnięcie i na największe rozczarowanie lipca wędruje do:

- Hellboy Krew i Żelazo (Hellboy Animated: Blood and Iron) – „Animowana ekranizacja jednego z najsłynniejszych komiksów ze stajni Dark Horse Comics, który łączy w sobie elementy SF, horroru i fantasy. ” – Po raz kolejny zawiodłem się na animacji z tytułowym Hellboyem w roli głównej. Filmy są zdecydowanie lepsze a animacje? Nudne, mało śmieszne, mocno przewidywalne. Z braku laku do jakiegoś obiadu można obejrzeć, ale po co? 4/10

1.Bezwstydny Mortdecai (Mortdecai) – „Brytyjski arystokrata, będąc jednocześnie pracownikiem galerii sztuki oraz złodziejem, ma zamiar odnaleźć i zrabować obraz, który skrywa cenne informacje. ” – Na prawdę nie rozumiem fali nienawiści na ten film. Zarzuca się że Depp gra kolejne role jako Sparrow. Powiedzmy sobie szczerze, czy w tym właśnie filmie jest to minus? Tytułowy Mortdecai jest uroczym złodziejem któremu granie ala Sparrow pasuje idealnie. Ja się ubawiłem wielce. Przyznaje szczerze że prócz bardzo dobrego Deppa, uwagę kradnie Paul Bettany, który gra rolę „ochroniarza” Lorda Mortdecaia. Ja polecam bo ubawiłem się wielce! 9/10!

I właśnie tak się plasuje TOP 5 Lipca 2017! Mam nadzieje że dodam wam kilka tytułów do biblioteki „Do obejrzenia”. Zapraszam do dyskusji, komentowania, zaczepiania!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Czerwiec 17′

18 lip

Witajcie,

Obiecywałem, obiecywałem i znów wyszło jak zwykle, czyli kolejny wpis o filmach obejrzanych w zeszłym miesiącu. Po raz kolejny postanawiam poprawę i obiecuję że napiszę o czymś jeszcze niedługo, ale teraz zostańmy już w filmowy temacie. Czerwiec nie obfitował w wiele świetnych filmów i nie miałem problemów aby wytypować filmy do TOP 5 i do największej wtopy. Nie będzie też żadnych filmów które warto wymienić jako warte wzmianki. Mam nadzieję że następne miesiące będą „bogatsze” w filmowe doznania. No to zaczynamy:

5.Mickey, Donald, Goofy: Trzej Muszkieterowie (Mickey, Donald, Goofy: The Three Muskeeters) – 2004r. – „Najlepsi kumple: Miki, Donald i Goofy nade wszystko pragną zostać Muszkieterami. Jednak gdy kapitan, Czarny Piotruś, próbuje podstępem wykorzystać ich zapał w intrydze skierowanej przeciwko księżniczce Minnie, spotyka go przykra niespodzianka. Mali przyjaciele nie wyglądają na herosów, ale razem potrafią naprawdę dużo!” – Bawiłem się świetnie, zapominając przez chwilę że mam już dwadzieścia siedem lat. Piosenki bardzo dobrze dobrane, zwłaszcza piosenka czarnego charakteru oraz Goofy’ego i Klarabelli. Jak macie zbędną godzinkę albo nie macie co oglądać z dzieckiem, chrześniakiem bądź młodszym kuzynem, polecam! 7/10

4.Plan Doskonały (Inside Man) – 2006r. – „Doświadczony przestępca Dalton napada na bank. Jego doskonale opracowany plan komplikuje się, gdy do akcji wkracza policyjny negocjator i Madeleine White działająca na zlecenie wpływowych osób.” – Bardzo fajny film akcji. Nazwanie go Thrillerem jest trochę na wyrost, ale jako film akcji zdaje egzamin. Sceny przesłuchań, które podobno były w większości improwizowane są bardzo mocnym punktem tej produkcji. 7/10

3.Obecność 2 (The Conjuring 2) – 2016r. – „Lorraine i Ed Warren udają się do północnej części Londynu, aby pomóc samotnej matce wychowującej czwórkę dzieci, której dom jest nawiedzany przez złośliwe duchy.”  - Nie oglądam horrorów. Nie oglądam ich prawie w ogóle bo mnie nie straszą, nie przerażają i po prostu nudzą. Ten film jednak obejrzałem z nieukrywanym szacunkiem. Nie oglądałem pierwszej części, ale nie ważne, nie są tak powiązane. Fajnie utrzymany klimat grozy, więc jak ktoś lubi takie filmy to polecam. 7/10

2.Obywatel Milk (Milk) – 2008r. – „Historia Harvey’a Milka, amerykańskiego aktywisty i pierwszego homoseksualisty, który zasiadał we władzach miejskich Kalifornii.” – Lubię oglądać fabularyzowane biografie, zwłaszcza grane przez dobrych aktorów takich jak właśnie Sean Penn. Swoją drogą pamiętam jeszcze plakaty z tego filmu a tu dziewięć lat już minęło od premiery. Polecam, jeśli lubimy dramaty i biografie w jednym. 7/10

Tutaj następuje przykra przerwa, czyli najgorszy obejrzany film w czerwcu. A „nagroda” leci do:

- Martwy Policjant (Officer Down) – 2013r. – „Detektyw Callahan, chcąc wymierzyć sprawiedliwość napastnikowi striptizerki, odkrywa tajemnicę ze swojej mrocznej przeszłości. ” – Nic w tym filmie nie zostało nagrane dobrze. Fabuła słaba, gra aktorska drętwa. Pamiętam tylko tyle, że grał w tym filmie gość z prison breaka….nie polecam. 3/10!

1.Przełęcz Ocalonych (Hacksaw Ridge) – 2016r. – „Schyłek II wojny światowej. Podczas krwawej bitwy o Okinawę amerykański sanitariusz odmawia noszenia broni i zabijania z powodów moralnych.” – Nie dziwi obsypanie nagrodami tego filmu. Iście hollywodzka produkcja. Mel Gibson powrócił w świetnym stylu. Film ogląda się non stop będąc pod wrażeniem. Świetnie oddane realia drugiej wojny i ciężkich czasów w stanach.  No i świetna drugoplanowa rola Hugo Weavinga! 9/10!

Mam nadzieję że coś wpadło wam w oko moi drodzy. Postaram się jak najprędzej napisać kolejne rozdziały na moim blogu, nie tylko o filmach. Pozdrawiam serdecznie

Ave

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii