RSS
 

Podaj Dalej!

11 sty

Witajcie,

nie zwalniamy tempa w tym roku i przed nami kolejny wpis. Był już aż trzy filmowe wpisy teraz pora na temat bardziej imprezowy. Dzisiaj postaram się was przekonać do rewelacyjnej gry imprezowej „Podaj Dalej”.

W najprostszym tłumaczeniu, ta imprezowa gra to po prostu głuchy telefon z notesami i flamastrami. Pierwotnie jak usłyszałem o tej grze, byłem bardzo sceptycznie nastawiony. Co się zmieniło? Zagrałem w nią na imprezie firmowej i następnego dnia zdecydowałem się posiadać jeden egzemplarz w domu.

Co potrzebne do gry? Wystarczy dobry humor, dystans do siebie i trójka znajomych gdyż gra zaczyna się od czterech graczy, aczkolwiek polecam siadać tak w minimum sześć osób. W pudełku znajdziemy karty z 1700 hasłami do narysowania, osiem flamastrów, osiem notesów oraz klepsydrę oraz ściereczki do mazaków. O tych ostatnich szybko zapomnijcie bo po kilku razach wypisują się i trzeba zakupić nowe. Od razu zaznaczam żeby nie kupować mazaków permanentnych bo zniszczycie sobie notesy.

Po wylosowaniu hasła zabieramy się do roboty. Każdy dostaje notes, mazak i jazda. Na pierwszej stronie wypisujemy nasze hasło i zależności od ilości graczy, rysujemy na następnej stronie nasze cudo, bądź od razu przekazujemy dalej. Jak wiadomo nie każdy potrafi malować, rysować, ale to nic, to tylko powoduje większe salwy śmiechu na sam koniec.

Kiedy notes zatoczy całe koło i do nas wróci, możemy zacząć finalną fazę czyli opowieść o tym jak np. kalkulator zmienił się w czekoladę. Proszę mi wierzyć, że to jest najdelikatniejsza z rzeczy które możemy pozmieniać w grze.

Na upartego jest tutaj punktacja ale nie o punkty chodzi w tej imprezowej grze a o to, by się dobrze bawić. Kolejne rundy to tylko kwestia czasu bo ciężko zakończyć tą grę po jednej rundzie. Z własnego doświadczenia wiem, że gdzieś pięć takich podejść trzeba przejść.

Ocena? Zdecydowanie 5/5! Świetna gra na imprezy dla wszystkich. I dla młodszych i dla starszych i do kieliszka i do soku z pomarańczy! Rebel wydał kolejną świetną grę i chwała im za to!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Najgorsze filmy 2017

07 sty

Witajcie,

było zabawnie, miło i uroczo teraz pora na drugą stronę medalu. Przed Wami „Parszywa Dwunastka” filmów obejrzanych w 2017 roku. Czyli wszystko co najgorsze. Oczywiście nie każdy film musi być taki zły jakim go namalowałem, ale wiadomo że ta lista nie należy do bardzo obiektywnych. To nie są produkcje które w jakimkolwiek stopniu polecam do obejrzenia! Gotowi na jazdę bez trzymanki? Zapraszam do TOP 12 najgorszych obejrzanych filmów w 2017 roku!

12.Hellboy Krew i Żelazo (Hellboy Animated: Blood and Iron) – „Animowana ekranizacja jednego z najsłynniejszych komiksów ze stajni Dark Horse Comics, który łączy w sobie elementy SF, horroru i fantasy. ” – Po raz kolejny zawiodłem się na animacji z tytułowym Hellboyem w roli głównej. Filmy są zdecydowanie lepsze a animacje? Nudne, mało śmieszne, mocno przewidywalne. Z braku laku do jakiegoś obiadu można obejrzeć, ale po co? 4/10

11.Sprawa Zamknięta (Son of no one) – 2011r. – „Jonathan to młody policjant, który zostaje skierowany do pracy w Queens, gdzie dorastał. Anonimowe listy dotyczące zamkniętej sprawy sprzed lat stanowią zagrożenie dla jego dobrze zapowiadającej się kariery.” – Film którego uratować nie zdołał ani Al Pacino ani Ray Liotta. Reżyser próbował zawrzeć tutaj jak najwięcej w jak najmniejszym okresie czasu. Wyszedł jeden wielki chaos a szkoda bo film miał potencjał. Niestety główny bohater przez swoją drętwą grę też nie pomógł za bardzo. 4/10

10.Kryptonim Shadow Dancer (Shadow Dancer) – 2012 – „Colette McVeigh, wdowa, matka i terrorystka działająca w IRA, dostaje ultimatum od angielskiego agenta – wstąpi w szeregi brytyjskich służb specjalnych albo już nigdy nie zobaczy swojego dziecka.” – Nudne, słabe, źle zagrane, wymieniać negatywy mógłbym bardzo długo. Jedynie klimat może się trochę podobać, bo tak to film nie ma nic ciekawego do zaoferowania. 3/10

9.Martwy Policjant (Officer Down) – 2013r. – „Detektyw Callahan, chcąc wymierzyć sprawiedliwość napastnikowi striptizerki, odkrywa tajemnicę ze swojej mrocznej przeszłości. ” – Nic w tym filmie nie zostało nagrane dobrze. Fabuła słaba, gra aktorska drętwa. Pamiętam tylko tyle, że grał w tym filmie gość z prison breaka….nie polecam. 3/10!

8.Trzeźwe Potwory (Grabbers) – 2012r. – „Mieszkańcy rybackiej wioski zmuszeni są do walki z krwiopijcami z morza.” – Film który ma może z dwa zabawne momenty. Dużo czytałem o tej produkcji i pewnie nie znając folkloru irlandzkiej wysepki, ciężko mi ocenić ten film, ale niestety nie bawiłem się przy tej komedii, jak by tego chcieli twórcy…3/10!

7.Człowiek o żelaznych pięściach 2 (The Man with the iron fists 2) – 2015r. – „Thaddeus (RZA) powraca w wybuchowym kinie akcji, inspirowanym klasyką kung-fu. ” Powiem szczerze że pierwsza część była zjadliwa, ba nawet parę razy uśmiechnąłem się i obejrzałem bez bólu. Druga część jest strasznie zła i nie powiem o niej niczego dobrego, może muzyka czy zdjęcia, ale tak…to jest kontynuacja której być nie powinno. 3/10!

6.Upiorna noc Halloween (Trick ‚r Treat) – 2007r. – „Kilka luźno połączonych ze sobą historyjek, których akcja ma miejsce podczas nocy Halloween. ” Niestety potraktowałem ten film jako horror i tego oczekiwałem. Jest to kilka historyjek, które jakoś tam ze sobą są powiązane. Czy mają sens? Raczej nie, pomimo tego że graficznie ten film nie wygląda wcale tak źle. Ale grafika to nie wszystko. Nie polecam, Anna zresztą też nie poleca. 3/10 !

5.Jonah Hex – 2010r. – „Jonah Hex musi odnaleźć i powstrzymać Quentina Turnbulla, który chce wyzwolić konfederackie południe.” – Nie wiem od czego zacząć, chcąc opisać ile rzeczy w tym filmie było złe. Zacznijmy od tego że to jeden z komiksów DC, który został bardzo słabo rozpisany. Mamy całkiem dobrą obsadę, bo jest Josh Brolin, John Malkovich i śliczna Megan Fox (oraz Michael Fassbender) ale to nie pomogła tej produkcji. Słabe linie tekstowe, miałka akcja, ten film był po prostu nudny, pomimo tego że dziki zachód z elementami fantasy to bardzo dobry pomysł. Nie polecam! 3/10!

4.Mandarynka (Tangerine) – 2015r. – „Po opuszczeniu aresztu w wigilijny wieczór, prostytutka poszukuje swojego niewiernego partnera.” – W tym filmie wszystko zostało słabo zagrane i zrealizowane. Reklamowali to jako nowy film, technika i tak dalej. Nakręcona smartfonami opowieść o trans prostytutce ani trochę do mnie nie trafiła. Nie rozumiem tych ochów i achów na temat tej produkcji. Wynudziłem się niesamowicie. Nie polecam! 2/10!

3.Martwa Cisza (Dead Calm) – 1989r. – „Młode małżeństwo ratuje na morzu rozbitka, który jest psychopatą.” – Pamiętam że oglądałem ten film wiele lat temu i myślałem że jak sobie przypomnę ten film będzie dobrze…niestety nudny, bez polotu. Nicole Kidman zagrała najbardziej nijako chyba w historii swoich występów. Byłem zszokowany. Niestety nie polecę tego filmu nikomu! 2/10!

2.Doctor Strange – 2007r. – „Chirurg Stephen Strange, który utracił władzę w rękach, wyrusza do Tybetu, aby poddać się szkoleniu dającemu nadzieję na wyzdrowienie. ” – Nie jest to film z ostatnich lat, bez obaw…to animacja sprzed dziesięciu lat która niczym do mnie nie przemówiła. Niestety kreska należy do tych przeze mnie bardzo nielubianych. Taką samą kreską cechował się animowany hellboy i pewnie dlatego tak słabo też mi się to oglądało. Wszystko w tej animacji było dla mnie takie…nijakie….Nie polecam. 2/10

1. Cthulhu – 2007r. – „Russell Marsh, młody profesor historii z Seattle, przyjeżdża po wielu latach do swojej rodziny mieszkającej w przybrzeżnym miasteczku w Oregonie. Ma za zadanie uregulować sprawy majątkowe po niedawno zmarłej matce. Na przeszkodzie stoją jednak dawne kłótnie rodzinne i zerwane przyjaźnie z dzieciństwa. Kiedy Russell odkrywa, że jego ojciec jest przywódcą zagadkowego i bluźnierczego kultu, wszystko dookoła niego się zmienia.” – Dobry opis? Ciekawy? Oczywiście ale jednak to wszystko co dobrego jest w tym filmie. Niedokończone wątki, słaba gra, słabe zdjęcia…niestety wszystkie przesłanki filmu z niskim budżetem pojawiają się w tej produkcji. Jedna scena w całym filmie to mało, żeby to nazwać nawet średnim filmem. Nie polecam! 1/10!

W ten właśnie sposób do swoistego „Hall of Shame” dołącza produkcja o kulcie z Cthulhu w tle. Zdecydowanie nie polecam podchodzić do tego filmu. Obojętnie co by się działo, to już ciekawsze są obrady polskiego sejmu. Co zabawne w tym samym miesiącu co Cthulhu, obejrzałem Hachiko, który wdrapał się do Hall of Fame z oceną 10/10! Czyli równowaga została zachowana!

Zapraszam do dyskutowania, dodawania swoich opinii czy proponowania kolejnych filmów do obejrzenia!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy 2017!

05 sty

Witajcie,

po podsumowaniu miesiąca, czas teraz na podsumowanie roku. Czyli wielkimi krokami zbliżamy się do umieszczenia kolejnego filmu w „Galerii Sław” Orena. Kolejny film, który zasłużył za piękną, okrągłą ocenę „10″. Pomimo że Blog.PL zamierza się zamykać, to nie zwalniam tempa i chce dalej pisać. Będzie trzeba się przenieść, ale to już problem na inny czas. Teraz pora na podsumowanie filmowego 2017 roku w moim wykonaniu. 12 filmów który każdy następny jest lepszy od poprzedniego. Znalazły się na tej liście i komedie i dramaty a i nawet jest animacja. Jak przegapiliście wcześniejsze wpisy odnośnie najlepszych filmów to tutaj będziecie mieli tak zwane „truskawki na torcie” (pozdro dla kumatych). Bez zbędnych ceregieli, zapraszam do TOP 12 – 2017 roku!

12.Batman DCU: Mroczny Rycerz – Powrót, część 2 (Batman: The Dark Knight Returns, Part 2) – 2013r. – „Po 10 latach nieobecności Batman ponownie zaprowadza porządek w Gotham. Tymczasem władze chcą doprowadzić do jego aresztowania.” – Jak zawsze, Batman dzieli biednych mieszkańców Gotham na dwie części. Tych co go popierają i tych co chcą go załatwić. Animacja DCU pokazuje nam jak powinna wyglądać też potyczka między herosem z Gotham a herosem z Metropolis. Dodatkowo pojawia się też największy wróg nietoperza, więc same dobre rzeczy. Polecam dla fanów komiksów ale i nie tylko! Oczywiście najpierw trzeba obejrzeć pierwszą część! 8/10!

11.Nice Guys. Równi Goście (The Nice Guys) – 2016r. – „Los Angeles, lata 70. Podczas śledztwa dotyczącego zaginionej aktorki porno, para prywatnych detektywów wpada na trop dużego spisku.” – Nie lubię Goslinga, na prawdę go nie lubię ale w tym filmie zagrał świetnie. Wraz z Russelem Crowe stworzyli świetny duet przy którym bawiłem się rewelacyjnie. Fajnie że dwie postacie były zgoła inne i bawił nas inne rzeczy w grze i jednego i drugiego. Jak lubimy komedie sensacyjne to jest to tytuł który koniecznie musicie obejrzeć! Polecam! 9/10!

10.Bezwstydny Mortdecai (Mortdecai) – „Brytyjski arystokrata, będąc jednocześnie pracownikiem galerii sztuki oraz złodziejem, ma zamiar odnaleźć i zrabować obraz, który skrywa cenne informacje. ” – Na prawdę nie rozumiem fali nienawiści na ten film. Zarzuca się że Depp gra kolejne role jako Sparrow. Powiedzmy sobie szczerze, czy w tym właśnie filmie jest to minus? Tytułowy Mortdecai jest uroczym złodziejem któremu granie ala Sparrow pasuje idealnie. Ja się ubawiłem wielce. Przyznaje szczerze że prócz bardzo dobrego Deppa, uwagę kradnie Paul Bettany, który gra rolę „ochroniarza” Lorda Mortdecaia. Ja polecam bo ubawiłem się wielce! 9/10!

9.Pan Holmes (Mr.Holmes) – 2015r. – „Emerytowany Sherlock Holmes wspomina swoją ostatnią sprawę, która popchnęła go do zakończenia kariery detektywa.” – Ten film to teatr jednego aktora! Ian McKellen, który wciela się w tytułową rolę to klasa sama w sobie! Jakiś czas temu oglądałem film Garderobiany, gdzie to McKellen grał z Hopkinsem a teraz McKellen właściwie sam trzyma ten film na swoich barkach! W ogóle nie widać zmęczenia materiałem. Ian McKellen starzeje się z godnością i pokazuje że jeszcze nie raz nas zaskoczy! 9/10!

8.Cztery Pokoje (Four Rooms) – 1995r. – „Boy hotelowy o imieniu Ted jest świadkiem czterech nietypowych historii podczas jednej sylwestrowej nocy.” – Cztery różne historie, cztery historie które mnie rozbawiły do łez, czterech innych reżyserów i cztery świetne sceny. Tim Roth jest po prostu mistrzem w tym filmie. Jeżeli nie oglądaliście, zapraszam i polecam! 9/10!

7.Black Dynamite – 2009r. – „Black Dynamite chce zemścić się na zabójcach brata.” – Niesamowite…film o którym nigdy nie słyszałem a bawiłem się przy nim rewelacyjnie. Ucharakteryzowany na film z lat 70′ a nawet przerysowany, można by rzec. Black Dynamite za pomocą kung fu potrafi rozprawić się ze wszystkimi. Dilerzy, alfonsi czy nawet sam prezydent Nixon. Ta komedia wywoływała u mnie częste ataki śmiechu i tak zwane „facepalmy”. Polecam gorąco! 9/10!

6.Strażnicy Galaktyki vol.2 (Guardians of the Galaxy Vol.2) – 2017r. – „Peter Quill z drużyną wyrzutków kontynuuje podróż przez kosmos i jako obrońca galaktyki stawia czoła nowym niebezpieczeństwom. Poznaje także prawdę o swoim ojcu oraz jego dziedzictwie. ” – Słyszałem zarzuty że ten film poszedł za bardzo w stronę komedii. A pierwsza część nie? O to właśnie chodziło! Świetnie stworzone, ubawiłem się wiele razy do łez. Już pierwsza scena walki była rewelacyjna. Film przekonał mnie do kolekcjonowania komiksów Strazników Galaktyki, na prawdę polecam! 9/10!

5.Amadeusz (Amadeus) – 1984r. – „Dwudziestosześcioletni Mozart przybywa do Wiednia, by prezentować swoją twórczość. Jego obecność drażni nadwornego kompozytora Józefa II – Antonio Salieriego, co jest powodem rywalizacji między artystami.” RE WE LA CJA. Świetnie udźwiękowiony, świetnie zagrany, świetnie zrealizowany. Oczywiście nie wszystko było prawdą co działo się w filmie, ale to nie o to chodzi. Film do którego będę wracał bo warto oglądać. 9/10!

4.Przebudzenia (Awekenings) – 1990r. – „Oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o lekarzu, który za pomocą eksperymentalnego leku przywracał do świadomości pogrążonych w śpiączce pacjentów.” – Rewelacyjna produkcja z Williamsem i De Niro w rolach głównych. Nie jest to łatwy film, mówię wam to tutaj szczerze. Teraz coraz mniej powstaje takich obrazów jak właśnie przebudzenia. Rola De Niro została zagrana rewelacyjnie, co nie dziwi, patrząc jakiej klasy jest to aktor. Polecam i Anna też poleca! 9/10!

3.Przełęcz Ocalonych (Hacksaw Ridge) – 2016r. – „Schyłek II wojny światowej. Podczas krwawej bitwy o Okinawę amerykański sanitariusz odmawia noszenia broni i zabijania z powodów moralnych.” – Nie dziwi obsypanie nagrodami tego filmu. Iście hollywodzka produkcja. Mel Gibson powrócił w świetnym stylu. Film ogląda się non stop będąc pod wrażeniem. Świetnie oddane realia drugiej wojny i ciężkich czasów w stanach.  No i świetna drugoplanowa rola Hugo Weavinga! 9/10!

2.Człowiek przyszłości (Bicenntenial Man) – 1999r. – „Richard Martin kupuje żonie androida, by pomagał jej w domowych pracach. Szybko okazuje się, że nie jest to zwyczajny robot.” Na prawdę nie rozumiem jak ten film nie mógł się spłacić? Jak Williams mógł dostać nominację do złotych malin? Ja uważam że ten film jest rewelacyjny, chwytający za serce i tak dalej. Oglądając ten film wzruszyłem się ale też bawiłem się świetnie bo Robin Williams to był świetny aktor a kto się nie zgadza ten trąba. Polecam z całego serca. 9/10 !

1.Mój Przyjaciel Hachiko (Hachi: A Dog’s Tale) – 2009r. – „Profesor Parker Wilson poszukuje domu dla bezdomnego psa. Wkrótce między nim a zwierzęciem rodzi się niezwykła więź.” – Przeklęty wyciskacz łez! Można nakręcić film gdzie główny bohater to pies i niekoniecznie gra w jakiś sport, ratuje dzieci ze studni czy gada? Można! Mój Przyjaciel Hachiko jest rewelacyjny! Krótki, mądrze napisany i świetnie zagrany…ale pamiętajmy że główną rolę ma tutaj pies rasy Akita a ciężko nagrać film, gdzie czworonóg jest głównym bohaterem. Średnia ocen na każdym portalu filmowym powyżej oceny 8. To jest mocna rekomendacja! Polecam gorąco! 10/10!

Właśnie w ten sposób, Hachiko „podreptał” na swoich łapkach na najwyższy piedestał filmów. Jak dla mnie w pełni zasłużona „dycha”. Do tego filmu pewnie będę niejednokrotnie wracał jak i was wszystkich zachęcam do obejrzenia tej produkcji. Nie jest długa, jest idealnie w sam raz. Jak na remake Amerykańskiej produkcji przystało, wszystko jest tam na swoim miejscu.

Przed nami jeszcze podsumowanie najgorszych filmów tego roku, ale to już przy następnej okazji. Mam nadzieję że dodałem wam coś do listy „do obejrzenia” na przyszłość. Dzięki za ten rok i zapraszam do czytania, komentowania kolejnych wpisów.

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Grudzień 17′

03 sty

Witajcie,

szczęśliwego nowego roku! Mam nadzieję że bawiliście się szampańsko na sylwestra i udanie zaczęliście nowy rok! Teraz pora na noworoczne postanowienia i noworoczne oglądanie filmów! Z moich postanowień, obiecuje pisać częściej dla Was i jak nie będę się z tego wywiązywał, proszę do mnie pisać i ponaglać!

Zanim przejdziemy do podsumowania roku, czyli wystawienia długo wyczekiwanej „dychy”. Trzeba jeszcze podsumować grudzień. Grudzień, czyli miesiąc który nie należy do najspokojniejszych. Dużo pracy, zamieszania i tak dalej. Znalezienie pięciu filmów do TOP 5 nie było zatem trudne, aczkolwiek numer jeden na liście został obejrzany idealnie 31 grudnia, czyli praktycznie rzutem na taśmę. Zapięliście pasy? No to startujemy, rozpoczynając listę od filmu, który najbardziej mnie rozczarował w zeszłym miesiącu:

- Mandarynka (Tangerine) – 2015r. – „Po opuszczeniu aresztu w wigilijny wieczór, prostytutka poszukuje swojego niewiernego partnera.” – W tym filmie wszystko zostało słabo zagrane i zrealizowane. Reklamowali to jako nowy film, technika i tak dalej. Nakręcona smartfonami opowieść o trans prostytutce ani trochę do mnie nie trafiła. Nie rozumiem tych ochów i achów na temat tej produkcji. Wynudziłem się niesamowicie. Nie polecam! 2/10!

5.Małe Zło (Little Evil) – 2017r. – „W tym komediowym horrorze świeżo upieczony mąż chce się zaprzyjaźnić ze swoim pasierbem, ale zaczyna podejrzewać, że chłopiec jest demonem.” – Parodia filmu Omen. I to o dziwo bardzo udana parodia. Nie jest to komedia w stylu „Straszny Film” ale właśnie taka delikatna, subtelna bardzo ładnie zrealizowana. Niekiedy gagi wrzucone na siłę, ale ogólnie dobrze zagrana produkcja. Trafiłem na nią przez przypadek, szukając czegoś krótkiego do obejrzenia na Netflixie. 7/10

4.Opiekunka (The Babysitter) – 2017r. – „Pewnej nocy Cole odkrywa, że jego seksowna opiekunka należy do sekty satanistycznej. Jej członkowie zrobią wszystko, by utrzymać to w tajemnicy.” – Kolejna produkcja ze stajni Netflix. Jaka ta Samara Weaving jest ładna…Tutaj już komedii tej bliżej do „Strasznego Filmu” i filmów typu gore. Jucha leje się gęsto, ale nadal jest to cholernie zabawne. Wspominałem że aktorka grająca Bee jest śliczna? Film zdecydowanie uczy nas że warto być odważnym i warto sprawdzać nasze opiekunki? No i Samara jest bardzo ładną aktorką :). 7/10

3.Iron Man 2 – 2010r. – „Iron Man stawia czoło Iwanowi Wanko, znanemu jako Whiplash.” – Nadrabiam zaległości odnośnie Marvela i DC. Teraz padło na drugą część przygód Tony’ego Starka, która przypadła mi do gustu. Pojawienie się Shield czyli pana Fury oraz Natashy Romanoff na duży plus. Jak lubię Mickeya Rourke to uważam że postać Vanko w tym filmie została przedstawiona…miałko. Oprócz sceny w więzieniu, to Vanko…był słaby. Jak na przeciwnika rodem z Marvela to szybko został tutaj pokonany. Nie wiem jak to wyglądało w komiksach ale w filmie mogło zostać to zrobione bardziej „bohatersko”. 7/10

2.Morderstwo w Orient Expressie (Murder on the Orient Express) – 2017r. – „Gdy w luksusowym pociągu zasztyletowany zostaje wpływowy biznesmen, Hercules Poirot podejmuje się wskazania mordercy spośród trzynastu pasażerów w przedziale.” – Bardzo dobry kryminał przeniesiony na ekran kin. Remake starych filmów z hollywodzkim budżetem i taką samą obsadą. Wystarczy powiedzieć że zagrały tutaj takie osoby jak: Michelle Pfeiffer, Johnny Depp, Judi Dench, Willem Dafoe, Penelope Cruz czy najważniejszą rolę, czyli Herculesa Poirot, Kenneth Branagh. Historia została w filmie opowiedziana dobrze, przyjemnie i do ostatniej sceny nie wiedziałem kto to mógł zrobić. Miejscami film przynudzał, ale to raczej „zaleta” filmów kryminalistycznych, gdzie akcja raczej ustępuje dumaniu i rozwiązywaniu zagadki morderstwa. 7/10

1.Black Dynamite – 2009r. – „Black Dynamite chce zemścić się na zabójcach brata.” – Niesamowite…film o którym nigdy nie słyszałem a bawiłem się przy nim rewelacyjnie. Ucharakteryzowany na film z lat 70′ a nawet przerysowany, można by rzec. Black Dynamite za pomocą kung fu potrafi rozprawić się ze wszystkimi. Dilerzy, alfonsi czy nawet sam prezydent Nixon. Ta komedia wywoływała u mnie częste ataki śmiechu i tak zwane „facepalmy”. Polecam gorąco! 9/10!

Tak więc, jak co miesiąc, mam nadzieje że dałem wam jakiś film, który dzięki mojej rekomendacji obejrzycie. Mam nadzieje też na jakąś dyskusję odnośnie moich wyborów. Zgadzacie się? Nie zgadzacie? Oglądaliście coś z tej listy? Zapraszam do dyskusji!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ostatni Jedi

20 gru

Witajcie,

mamy grudzień, świąteczny czas, pewnie większość z was „chętnie” przemierza galerie handlowe w poszukiwaniach najlepszych prezentów dla rodziny i przyjaciół. Sam zostawiłem sobie tą „przyjemność” na jutro, czyli jeden z ostatnich momentów. Ale nie o tym chciałem pisać.

Jak co roku, Walt Lucas Disney, raczy nas kolejnym filmem z uniwersum Star Wars. Tym razem padło na Star Wars VIII: The Last Jedi (Ostatni Jedi). Trailery w internecie były już długi czas a same spekulacje fanów jeszcze dłużej. Do tej pory słyszałem wiele pogłosek takich jak to, że Han Solo tak naprawdę żyje i to że został przebity mieczem świetlnym to tylko małe zadrapanie. W końcu nadszedł czas, magiczny 14 Grudnia, kiedy to właśnie do kin w Polsce trafił najnowszy twór z uniwersum SW. Fani i hejterzy wyszli ze swoich zimowych legowisk i ruszyli tłumnie przed srebrny ekran.

Wśród jednych i drugich znalazłem się i ja. Wraz z przyjaciółmi i znajomymi i innymi, zasiadłem w kinie, czekając na…no właśnie na co? Przyznaje że raz kolejny popełniłem wielki błąd, czyli nastawiłem się że idę na Star Warsy. Czemu niestety? Ponieważ nastawiłem się na to, że Lucas Films pod banderą Walta Disneya, jednak będzie próbowało przywrócić blask starej trylogii. Oczywiście wiele osób oceniło ten film bardzo dobrze, ale bardzo często są to osoby, które stwierdziły że nie oczekują niczego. Sam stwierdzam, że gdybym się nastawił na to, że idę na komedię sci fi, bawiłbym się z pewnością o wiele lepiej.

To teraz uwaga, następne akapity, mogą ociekać spoilerami z ósmej ósmej części gwiezdnych wojen, więc ostrzegam wszystkich, którzy jeszcze nie oglądali, aby przestali czytać.

Film był śliczny, świetnie wyglądał, rewelacyjnie był udźwiękowiony, ale nie dziwota, każda z części taka była. Walt Disney i Lucas Films zawsze tak wyglądali i wyglądać będą. Tutaj nie możemy niczego zarzucić tej produkcji. Bardziej chodzi jednak o fakt absurdów i rzeczy które kompletnie mi psują całą produkcję. O głównym złym czyli o Kylo Renie, można by było napisać osobny rozdział. Do tej pory nie widzę nic pozytywnego w jego grze, nie potrafi wzbudzać takich emocji jak to robił Darth Vader albo nawet Palpatine. Swoją drogą Rey, czyli główna dobra protagonistka nie jest wiele lepsza. Brakuje jej „tego czegoś” jak to się mówi. Nie potrafię jej tak kibicować jak to było w przypadku Luke’a Skywalkera czy Obi Wana.

Przejdźmy dalej do scen, które zniszczyły odebranie tego filmu w pozytywnym świetle. Kolejne urocze zwierzątka, czyli w tym wypadku „Porgi” to obok BB-8, kolejny Disneowy chwyt na „uwielbienie” małolatów. Kiedy przy mechanicznej kulistej kopii R2D2 sam się złapałem na tym że śmiałem się z tego taniego chwytu to tym razem, byłem zniesmaczony. Raz jakby się pojawiły, było by w porządku, ale w ciągu kilku minut, te „urocze” stworki zostały nam po prostu wepchnięte do gardła. Kolejną sceną, która po prostu nie pasowała, była zła i nie powinna się wydarzyć, to śmierć  Snoke’a. Supreme Leader, potężny Sith (?), opowiadający o tym że nikt go nie może zdradzić, że jest potężny i tak dalej. Co się dzieje kilka sekund później? A jakże, Snoke ginie, zdradzony przez swojego ucznia. Kulminacją absurdów tej produkcji jest scena z „Super Leią”. Carrie Fisher, odtwórczyni tej roli zmarła i CGI musiało zrobić resztę. Podczas sceny z katastrofą statku, Leia powinna odejść na zawsze…jednak Walt Lucas Disney zamiast dać tej postaci umrzeć, obudzili moc jedi w córce Vadera i Leia poleciała w stylu super mana by dalej żyć i mieć się dobrze….cała sala kinowa wybuchła śmiechem, nie dlatego że to było zabawne ale właśnie żałosne.

Ale może skończmy pastwić się nad tym biednym filmem i znajdźmy jakieś inne pozytywy niż ładny wygląd. Luke Skywalker został zagrany rewelacyjnie choć mam pewne wrażenie że Mark Hamill, przeniósł odrobinę Jokera z Gotham w rolę młodego Skywalkera. Dla mnie to był plus, ale nie każdemu musiało się to spodobać. Cieszyły liczne smaczki dotyczące innych części jak i powiększenie uniwersum o kolejne planety czy miasta. Na duży plus pojawienie się „starego” Yody, buźka sama się śmiała widząc tą pocieszną kreaturę!

Czy mi się spodobał film? Nie jest to Star Wars które chciałem obejrzeć. Jak już wspominałem, nastawiłem się na kawał dobrego SW a dostałem….cóż na pewno nie to czego oczekiwałem. Może fakt że sam się oszukiwałem bardzo mi zaszkodził, może powinienem bardziej wyluzować i nastawić się na luźniejsze kino. Dla fanów, polecam by pójść ale dla laików…lepiej wydać inaczej pieniądze albo po prostu pójść na inny film a nie na najnowszą część Gwiezdnych Wojen.

Jak dla mnie to solidne 6/10 i ani oceny wyżej!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Listopad 17′

06 gru

Witajcie,

ostatnio było o Eksplodujących Kotkach, teraz pora na powrót do filmów. Listopad w tym roku stał filmami animowanymi jak dla mnie co zresztą pokaże idealnie ta lista. Dopiero robiąc podsumowanie zauważyłem jak bardzo „bajecznie” to wygląda. Ponadto zamierzam delikatnie zmienić ustawienie TOP 5, zaczynając jednak od największego niewypału, by potem nie wplatać go pomiędzy czołową piątkę. Jeśli jednak mam zmienić to z powrotem na następnej liście, piszcie i dzielcie się swoimi przemyśleniami. Jak co miesiąc, mam nadzieję że podrzucę wam jakiś pomysł na film na wolny wieczór, albo pomysł na dyskusje. Gotowi? No to zaczynamy:

- Jonah Hex – 2010r. – „Jonah Hex musi odnaleźć i powstrzymać Quentina Turnbulla, który chce wyzwolić konfederackie południe.” – Nie wiem od czego zacząć, chcąc opisać ile rzeczy w tym filmie było złe. Zacznijmy od tego że to jeden z komiksów DC, który został bardzo słabo rozpisany. Mamy całkiem dobrą obsadę, bo jest Josh Brolin, John Malkovich i śliczna Megan Fox (oraz Michael Fassbender) ale to nie pomogła tej produkcji. Słabe linie tekstowe, miałka akcja, ten film był po prostu nudny, pomimo tego że dziki zachód z elementami fantasy to bardzo dobry pomysł. Nie polecam! 3/10!

Zanim wejdziemy w TOP 5, chciałbym wymienić kilka filmów, które nie załapały się na listę a warto również je obejrzeć moim skromnym zdaniem. Są to: Jak dogryźć mafii, The Ridiculous 6 raz Ted 2. A teraz zapraszam do TOP 5:

5.Gru, Dru i Minionki (Despicable Me 3) – 2017r. – „Balthazar Bratt, były dziecięcy gwiazdor, wymyśla plan zdominowania świata. Gru wraz z rodziną muszą mu w tym przeszkodzić.” – Jak to urocze żółte stworzonka i cała reszta, znowu bawiłem się dobrze oglądając tą animację. Na plus zatrudnienie Roberta Górskiego który dubbingował głównego złoczyńce. Niestety z drugiej strony mamy Mikołaja Cieślaka, którego osobiście uwielbiam z kabaretów, ale jako Dru jest po prostu denerwujący i za każdym razem gdy był na ekranie a raczej gdy go słyszałem na ekranie, zgrzytałem zębami ze złości, dlatego tylko ten film jest dobry a mógł być o wiele lepszy. 7/10

4.Kiss Kiss Bang Bang – 2005r. – „Po nieudanym napadzie niezdarny złodziej Harry Lockhart trafia przez przypadek na casting do filmu sensacyjnego. Wkrótce zostaje wplątany w morderstwo młodej kobiety.” – Jedyny film na tej liście. Ktoś mi go polecił, nigdy wcześniej o nim nie słyszałem a szkoda. Gra aktorska Roberta Downeya Jr. oraz Vala Kilmera zasługuje tutaj na osobny rozdział. Komedia kryminalna pełną gębą, kilka razy uśmiałem się do monitora, ciesząc się że dałem się namówić na tą produkcje. Właściwie do końca nie wiadomo kto jednak będzie tym „głównym złym” co dodaje smaczku. Polecam! 7/10

3.Królik Bugs: Rycerski Rycerz Bugs (The Looney, Looney, Looney Bugs Bunny Movie) – 1981r. – „Królik Bugs robi to, co potrafi najlepiej: przechytrza Samiulka, Kaczora Daffy’ego, wyrywnych rycerzy i przygłupawych gangsterów. Anonimowi ptaszoholicy i Rycerski Rycerz Bugs oraz inne krótkometrażówki zostały zmiksowane z nowymi sekwencjami w trzech zachwycających częściach, a pozostałe role zagrali w nich Świnka Porky, Tweety, Sylwester, Pelé Le Swąd i Kurak. Finał jest wart nagrody sam w sobie, ponieważ kreskówkowi bohaterowie dają wybuchowy popis w potyczce królik kontra kaczor. Zakład czyje będzie na wierzchu?” – Co tu więcej powiedzieć? Powrót do dzieciństwa, gdzie Looney Tunes leciało na odkodowanym Canale Plus przed 13 posterunkiem. Sentymenty, sentymenty i jeszcze raz sentymenty. Jak ktoś lubił Zwariowane melodie, polecam! 7/10

2.Księżniczka Łabędzi (The Swan Princess) – 1994r. – „Na skutek zaklęcia rzuconego przez czarnoksiężnika, który pragnie przejąć królestwo, księżniczka Odetta co noc przemienia się w łabędzia.” – Poważnie, nigdy wcześniej tego nie oglądałem. To Anna mnie do tego zmusiła, ale oglądałem z uśmiechem na ustach. Pomimo że nie był to Disney, to widać było jak bardzo był wzorem dla tej animacji. Wiele fajnych piosenek, dobrze rozpisany złoczyńca, zabawni pomagierzy. Czego chcieć więcej od animacji rodem z Disneya? 7/10

1.Batman DCU: Mroczny Rycerz – Powrót, część 2 (Batman: The Dark Knight Returns, Part 2) – 2013r. – „Po 10 latach nieobecności Batman ponownie zaprowadza porządek w Gotham. Tymczasem władze chcą doprowadzić do jego aresztowania.” – Jak zawsze, Batman dzieli biednych mieszkańców Gotham na dwie części. Tych co go popierają i tych co chcą go załatwić. Animacja DCU pokazuje nam jak powinna wyglądać też potyczka między herosem z Gotham a herosem z Metropolis. Dodatkowo pojawia się też największy wróg nietoperza, więc same dobre rzeczy. Polecam dla fanów komiksów ale i nie tylko! Oczywiście najpierw trzeba obejrzeć pierwszą część! 8/10!

I to by było na tyle jeśli chodzi o Listopad. Za miesiąc będzie podsumowanie Grudnia oraz podsumowanie roku. Czyli taki swoisty Hall of Fame! Macie już swojego faworyta z poprzednich list? Wszystkiego dobrego z okazji Mikołajek ;)

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Eksplodujące Kotki

21 lis

Witajcie,

pewnie się zastanawiacie o czym będę dzisiaj pisał? Tytuł co najmniej intrygujący. Nie martwcie się, nie propaguje żadnej przemocy wobec zwierząt. Może nie jestem wielkim fanem kotów, ale krzywdy żadnemu zwierzakowi bym nie uczynił.

Rebel – największy polski sklep z grami planszowymi niedawno wydał grę o właśnie tej tytułowej nazwie. Nie mogłem długo czekać i zakupiłem ją od razu jak miałem sposobność, aby pośmiać się z obrazków i treści gry. Same obrazki są stworzone przez autora komiksów Matthew Inmana (w polsce bardzo popularny jest komiks o „bestiokumplu”). Czyli rysunki w grze są po prostu bardzo pokręcone (np. prosiorożec). Ile razy gram w tą grę, ciągle przyglądam się z niedowierzaniem w te karty, śmiejąc się do rozpuku.

Na czym jednak sama gra polega? Kotki to gra w rosyjską ruletkę. W talii kart mamy tytułowych sierściuchów, zawsze w liczbie o jeden mniejszej niż liczba graczy. Pod koniec tury każdego gracza dociągamy kartę i ten kto wylosuje takiego właśnie kotka, wybucha i pokrywa się wstydem, smutkiem i futrem tragedii. Oczywiście można się przed tym bronić. Jak? Mamy karty które pozwalają nam uniknąć wybuchu, pozwalają nam ominąć turę, czy kazać komuś innemu zagrać dwa razy.

Czy gra jest na długo? Zdecydowanie nie, jest to szybka karcianka, która wraz z wytłumaczeniem zasad, trwać będzie jakieś 15 minut. Czy jest to minus? Też nie, gdyż jest to gra w którą możemy zagrać w przerwie w pracy, gdzieś w pociągu czy czekając na zamówioną pizze. Fakt że jest to karcianka daje nam bardzo regrywalną grę, dzięki czemu nawet kilka rozdań po kolei nas nie nudzi. Jeśli jednak szukamy czegoś ambitnego w grze planszowej, to lepiej sięgnąć po Terraformacje Marsa niż Eksplodujące Kotki.

Gra jest dobra, zabawna i łatwa do wytłumaczenia a to już potrafi przekonać bardzo szeroką rzesze graczy. Niestety też ta prostota może nas odepchnąć i kiedy jesteśmy zaprawionymi w bojach graczami, którzy grają w Agricole, Kaverne czy inne eurogierki, możemy odbić się od banalnie prostej mechaniki kotków. W ogólnym rozrachunku, daje tej grze 4/5 ze względu jednak na zbytnią prostotę no i fakt że stawianie jej na półce z takimi grami jak Świat Dysku:Ankh Morpork byłoby jednak nieporozumieniem. Ale nadal, polecam bardzo ze względu na świetny humor, kompaktowość i przyszłą możliwość rozbudowania o dodatki!

Pozdrawiam

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Filmowy Październik 2017′

18 lis

Witajcie,

ach jak miło znowu dla Was pisać. Znaczy, mam nadzieje że na prawdę ktoś to czyta bo czasami mam na prawdę zagwostkę co napisać, żeby się wam spodobało. Październik był ciężkim miesiącem. Zaczęty trzeci semestr na uczelni, mało czasu na filmy i inne takie produkcje. Był to miesiąc w którym obejrzałem mało filmów a numer jeden na tej liście, został obejrzany ostatniego dnia miesiąca. No ale zdarzają się i takie miesiące, kiedy zapominamy jak się nazywamy, gdyż taki jest zapieprz w życiu prywatnym. No ale wracając do tematu. Tak jak pisałem w tym miesiącu nie miałem żadnego problemu aby wybrać TOP 5 plus jeden niewypał, gdyż obejrzałem niewiele więcej produkcji. Oczywiście jak zawsze, znajdzie się jakaś perełka, czyli w tym wypadku numer jeden na liście ale o tym zaraz, najpierw zaczniemy od dołu. Bez zbędnych ceregieli, zapraszam na TOP 5 filmów obejrzanych w październiku.

5.Akira – 1988r. – „Członek gangu motocyklowego zostaje poddany eksperymentom. Chłopak zyskuje dzięki nim wielką moc, nad którą nie jest w stanie zapanować.” – Cholera, napaliłem się na to Anime bardzo mocno. Niestety również porządnie się na niej zawiodłem. Tak to jest jak ludzie mówią i opowiadają jakie to świetne jest i nastawiamy się na nie wiadomo co. W moim przypadku było dokładnie tak…zawiodłem się, gdyż spodziewałem się minimum produkcji jak od studia Ghibli. Nie mówię że Akira jest zła, ale nie zgadzam się ze średnią ocen na portalach filmowych. Dla mnie jest niezła – 6/10

4.Super – 2010r. – „Frank postanawia zostać superbohaterem, aby odzyskać żonę, która go porzuciła. Mimo iż jest zupełnie przeciętnym facetem, wyrusza walczyć ze złem.” – Jeśli podobał się wam Defendor a lubicie ciężkie kino to polecam wam „Super”! Zaznaczam od razu, że nie jest to film dla najmłodszych oraz dla wrażliwych osób. Ja byłem kompletnie zaskoczony, ale oglądało mi się bardzo przyjemnie. Ciężki ale dobry. 7/10

3.Muppety: Poza prawem (Muppets Most Wanted) – 2014r. – „Podczas światowego tournée Muppety zostają wplątane w międzynarodową aferę kryminalną. Stoi za nią Constantine – znany złodziej diamentów i sobowtór Kermita.” – Nie mogę oceniać tych filmów…jestem wielkim fanem Kermita i całej reszty. Jest to tak przyjemny humor, to się ogląda tak dobrze że to aż grzech. Mogą się jeszcze podobać wszystkie cameo które pojawiają się w tym filmie. Wszędzie jakieś smaczki. No i piosenka podczas przesłuchania jest świetna! Polecam 7/10

2.Batman DCU: Mroczny rycerz – powrót, część 1 (The Dark Knight Returns) – „Po dziesięciu latach nieobecności Batman powraca do Gotham City, by zmierzyć się z nową generacją przestępców.” – Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tą animacją. Słyszałem o niej pozytywne opinie, ale nie sądziłem że aż tak. Nowi przeciwnicy, nowe Gotham, stary batman. Bardzo pozytywnie to wszystko wygląda, aż nie mogę doczekać się obejrzenia drugiej części. 7/10

Tutaj chwila odsapnięcia, czyli najgorszy film. Na wyróżnienie w tej pięknej kategorii zasługuje film „Zmiana pasa”, ale główną nagrodę dla najgorszego filmu października otrzymuje:

- Cthulhu – 2007r. – „Russell Marsh, młody profesor historii z Seattle, przyjeżdża po wielu latach do swojej rodziny mieszkającej w przybrzeżnym miasteczku w Oregonie. Ma za zadanie uregulować sprawy majątkowe po niedawno zmarłej matce. Na przeszkodzie stoją jednak dawne kłótnie rodzinne i zerwane przyjaźnie z dzieciństwa. Kiedy Russell odkrywa, że jego ojciec jest przywódcą zagadkowego i bluźnierczego kultu, wszystko dookoła niego się zmienia.” – Dobry opis? Ciekawy? Oczywiście ale jednak to wszystko co dobrego jest w tym filmie. Niedokończone wątki, słaba gra, słabe zdjęcia…niestety wszystkie przesłanki filmu z niskim budżetem pojawiają się w tej produkcji. Jedna scena w całym filmie to mało, żeby to nazwać nawet średnim filmem. Nie polecam! 2/10!

1.Mój Przyjaciel Hachiko (Hachi: A Dog’s Tale) – 2009r. – „Profesor Parker Wilson poszukuje domu dla bezdomnego psa. Wkrótce między nim a zwierzęciem rodzi się niezwykła więź.” – Przeklęty wyciskacz łez! Można nakręcić film gdzie główny bohater to pies i niekoniecznie gra w jakiś sport, ratuje dzieci ze studni czy gada? Można! Mój Przyjaciel Hachiko jest rewelacyjny! Krótki, mądrze napisany i świetnie zagrany…ale pamiętajmy że główną rolę ma tutaj pies rasy Akita a ciężko nagrać film, gdzie czworonóg jest głównym bohaterem. Średnia ocen na każdym portalu filmowym powyżej oceny 8. To jest mocna rekomendacja! Polecam gorąco! 9/10!

No i to by było na tyle. Mam nadzieje że dodałem wam jakiś film do listy „do obejrzenia”. Mam nadzieję że dzięki moim rekomendacją, znajdziecie chwilę czasu na obejrzenie jakiegoś dobrego filmu. Do następnego razu.

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ach śpij kochanie!

30 paź

Witajcie,

polskie kino można spokojnie w dzisiejszych czasach rozdzielić na kilka kategorii. Romansidła, tanie komedie, filmy pseudo historyczne oraz kino próbujące być tym ambitnym. Czy mu wychodzi? To już różnie bywa. Oczywiście są też filmy które łączą niektóre z tych kategorii i wychodzi im to świetnie albo co najmniej dobrze. Ostatnia Rodzina, film o Beksińskich był filmem dobrym i można było spokojnie pójść do kina nie martwiąc się o źle wydane pieniądze. „Polskie gówno” było filmem dobrym jak na swoją nazwę. O krótkometrażowych filmach pod kuratelą Allegro nie wspominam, bo to jest klasa sama w sobie. Oczywiście zdarzają się też wielkie wtopy jak Kac Wawa czy miasto 44 (czy jakoś tak). Do czego zmierzam?

Otóż wczoraj wybraliśmy się do kina na polską produkcję „Ach śpij kochanie!”. Historia Władysława Mazurkiewicza, polskiego seryjnego mordercy, który zamordował ponad 60 osób. Znaczy czy zamordował to się już nie dowiemy, gdyż udowodniono mu tylko sześć ofiar po czym został skazany na śmierć. W filmie w rolę Mazurkiewicza wcielił się Andrzej Chyra, gdzie był to najjaśniejszy punkt tej produkcji. Doświadczony polski aktor idealnie wkomponował się w rolę „eleganckiego mordercy” jakim został okrzyknięty Mazurkiewicz. Sam proces został został okrzyknięty kompromitacją wymiaru sprawiedliwości, kładąc cień na „sprawiedliwość” ów służb. Mówiło się że Mazurkiewicz współpracował z MBP (Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego). Wielu świadków zmieniało zeznania albo było zastraszanych i nagle twierdziło że nic nie widziało.

W filmie w rolę komisarza śledzącego Mazurkiewicza wcielił się Tomasz Schuchardt, którego możemy najbardziej kojarzyć z roli Eugeniusza Bodo w serialu „Bodo”. Film stara nam się pokazać całą tą historię w jak najbardziej mrocznych kolorach. Widzimy tutaj wysoko postawionych agentów, którzy kryją Mazurkiewicza (Linda i Grabowski) oraz złamanego przez życie komisarza (Jakubik). Sam komisarz Karski (Tomasz Schuchardt) oczywiście musiał wdać się również w romans. Zauważyłem że w każdym filmie polskim musi być motyw romansu, miłości…nie rozumiem tego bo nie zawsze to jest wymagane ale to nie ja jestem reżyserem tylko odbiorcą, więc pewnie się nie znam. Swoją drogą Karolina Gruszka, która wcieliła się w Annę, czyli obiekt westchnień komisarza, była chyba najgorszą aktorką podczas tego filmu.

Niestety produkcja przerosła niektórych aktorów. Bogusław Linda wyglądał na strasznie wypalonego, jakby grał od niechcenia, Andrzej Grabowski zagrał po prostu kolejną rolę, nie zaznaczając się niczym szczególnym. Jakubik był wyróżniającą się postacią, ale też to nie była jakaś kreacja, którą zapamiętamy na zawsze. Jak już wspominałem, jedynie Andrzej Chyra zagrał tutaj dobrze i na plus możemy również przywołać Tomasza Schuchardta.

Jednak nawet te słabe filmy mają jakieś plusy. Jak dla mnie kostiumy, charakteryzacja na powojenną Polskę jak najbardziej na porządny plus. Wyglądało to dobrze, realistycznie i nie miałem się do czego przyczepić pod względem wizualnym. Tak samo muzycznie. Bodźce audio-wizualne w tej produkcji stały na wysokim poziomie i chwała za to bo osłodziły gorzki smak produkcji.

Czy uważam że wyrzuciłem pieniądze w błoto? I tak i nie! Z jednej strony, uważam że jest o wiele więcej lepszych filmów na które można było iść do kina a z drugiej strony, warto wspierać polskie produkcje oraz jakby nie patrzeć spędziłem bardzo miło czas w bardzo dobrym towarzystwie. Jednak dla tych którzy się jeszcze zastanawiają czy pójść na „Ach śpij kochanie!” do kina, stanowczo odradzam. Poczekajcie na VOD, DVD albo na transmisje w telewizji. Dla mnie produkcja na 5/10!

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Komiksowo #1

26 paź

Witajcie,

dnie coraz krótsze, wieczory coraz chłodniejsze i trzeba zacząć się zastanawiać co dalej robić w domu. Same oglądanie seriali, filmów czy granie w gry komputerowe może znudzić. Więc co jeszcze można? Oczywiście można pograć w gry planszowe, do czego zachęcam gorąco ale też można czytać komiksy. W Polsce komiksy tak samo jak właśnie wcześniej wspomniane gry planszowe, cieszą się coraz większą popularnością. Jest to też zasługa filmów, seriali, animacji z super bohaterami w roli głównej. Bo wszyscy wiemy że jednak komiksy w zdecydowanej większości skupiają się na perypetiach bohaterów oraz antybohaterów. Sam całkiem niedawno wkręciłem się w czytanie komiksów tak bardziej na poważnie i staram się też zarazić ludzi dookoła, na razie udało się zarazić moją Anie ;). A oto pierwszy z cyklu zestawień komiksów wartych (bądź nie) do przeczytanie. Enjoy!

7.Wolverine i X-Men: Cyrk Przybył do Miasta – Seria Marvel NOW! – „Szkoła dla mutantów to miejsce, gdzie obdarzeni rozmaitymi mocami młodzi ludzie uczą się, jak żyć i jak korzystać ze swych talentów w imię dobra. Nauczycielami w tej placówce są doświadczeni X-Men, a dyrektorem sam Wolverine. Niestety, członkowie tej społeczności rzadko tak naprawdę mogą skupić się na nauce – szkoła jest bowiem nieustannie atakowana, uczniowie (a czasem nawet nauczyciele) ranieni, porywani czy opętywani przez czary. W tym tomie uczniowie Wolverine’a zmierzą się z członkami trupy cyrkowej, której szefem jest sam potwór Frankenstein. A gościnne występy rozmaitych Marvelowskich superbohaterów trzeba liczyć tuzinami. Twórcą serii Wolverine i X-Men jest popularny scenarzysta Jason Aaron (Scalped, Wolverine, Star Wars), a ten tom zilustrowali Nick Bradshaw (Army of Darkness, Guardians of the Galaxy), Steve Sanders (Wolverine, S.W.O.R.D.) i David Lopez (Fallen Angel, New Mutants, X-Men).” – Co mogę dodać? To że bardzo mi się ten komiks nie podobał. Mocno średni komiks…kupiony by sprawdzić czy chce inwestować w tą serię i zdecydowanie nie chce. Z braku laku do przeczytania ale poza tym nie polecam, chyba że jest się wielkim fanem! 4/10!

6.Deadpool: Deadpool kontra SHIELD – Seria Marvel NOW! – „”Od jakiegoś czasu Deadpool ma na pieńku z największą na świecie agencją wywiadowczą SHIELD. Wreszcie nadeszła pora, by wyrównać rachunki. Będzie ostro i zabawnie – jak zawsze w komiksach z Deadpoolem. Będzie też trochę występów gościnnych i – podobnie jak w poprzednich tomach – ciekawa wyprawa w przeszłość.” – Czwarta odsłona nowych przygód Deadpoola. Trochę gorsza część niż poprzednie dwie. Pośmiałem się, zrozumiałem coś, ale nadal…Dobry zły i brzydki wygrywa wszystko! Fanom i tak polecam z całego serca! 6/10

5.Batman: Zagłada Gotham – Seria Klub Świata Komiksu – „Historia alternatywna, rozgrywająca się w świecie Batmana. Bruce Wayne wyrusza na Arktykę, aby odnaleźć badacza zaginionego w tajemniczych okolicznościach. Na miejscu okazuje się, że cała ekipa nie żyje, a jej przywódca popadł w szaleństwo…” - Połączenie Batmana z przedwiecznym? Czemu nie? Udało się to dobrze i czytało się przyjemnie. Kilka postaci znanych z filmów oraz komiksów przewija się w Gotham z lat 20. Polecam dla fanów i nie tylko. 7/10

4.Deadpool: Martwi Prezydenci – Seria Marvel NOW! – „Deadpool to jeden z najpopularniejszych w ostatnich latach bohaterów komiksowych. Czy raczej antybohaterów, bo jego metody działania nie różnią się specjalnie od wyczynów najbrutalniejszych czarnych charakterów. Ten zabójca do wynajęcia jest praktycznie nieśmiertelny (jego organizm ma zdolność samoleczenia), dowcipny i nadzwyczaj kreatywny (w wymyślaniu sposobów unicestwiania przeciwników). W komiksie Martwi prezydenci Deadpool na zlecenie władz musi powstrzymać inwazję wskrzeszonych amerykańskich prezydentów, którzy mają zamiar zniszczyć swą dawną ojczyznę. Autorami albumu są: Brian Posehn (popularny amerykański komik znany z kina i telewizji), Gerry Duggan (Hulk, Nova, Hawkeye vs Deadpool) i Tony Moore (The Walking Dead, Punisher, Venom). Komiks ukazuje się równocześnie z filmową premierą przygód Deadpoola. ” - Co tutaj dużo mówić? Deadpool wraz z drobną pomocą agentów Shield oraz Doktora Strange’a musi pozbyć się wskrzeszonych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Brzmi komicznie? Ależ oczywiście że tak, ale jest na prawdę dobre. 7/10

3.Deadpool: Łowca Dusz – Seria Marvel NOW! – „Drugi tom przygód Deadpoola zaczyna się od wyprawy w przeszłość. Jesteśmy świadkami spotkania antybohatera z Iron Manem. Jednak większą część albumu wypełnia historia kolejnego zadania, którego podjął się Wade Winston Wilson. To zlecenie z samego piekła! Deadpool ma wyłapać pewne dusze pałętające się po ziemi. Sporo gościnnych występów znanych Marvelowskich superbohaterów. Autorzy komiksu…” - Kolejny dobry komiks o Deadpoolu. Ten bohater jest coraz bardziej popularny i się nie dziwię. Dużo zabawnych tekstów, akcji, wszystko na swoim miejscu! 7/10

2.Deadpool: Wyzwanie Drakuli – Seria Marvel NOW! – „Album Wyzwanie Draculi to specjalne wydanie serii Deadpool. Jest zdecydowanie obszerniejszy niż pozostałe tomy i opowiada historię, która odciśnie piętno na życiu Wade’a Winstona Wilsona. Tym razem jego zleceniodawcą zostanie legendarny Dracula. Antybohater będzie musiał sprowadzić narzeczoną krwiopijcy – sukkuba, który od lat ukrywa się w Afryce. Wykonaniu misji przeszkodzi jednak niespodziewane wydarzenie – czy Deadpool mógłby się zakochać w wybrance tego groźnego wampira?” -  Deadpool walczący z upiorami, mumią czy centaurem wilkołakiem opanowanym przez symbiota z cukrzycą (poważnie!) jest po prost świetny. Polecam wszystkim, sam będę wracał pewnie niejednokrotnie! 8/10

1.Deadpool: Dobry, zły i brzydki  – „Kto oczekiwał, że w każdej kolejnej przygodzie Deadpool będzie tylko dowcipkował i walczył, tym razem może być zaskoczony. W tym odcinku jest tak ostro, że nawet główny bohater traci momentami ochotę na żarty. Co prawda zaczynamy lekturę komiksu od wizyty w Nowym Jorku lat 70. XX wieku i radosnej łomotaniny z Lukiem Cage’em i Iron Fistem, ale potem robi się znacznie poważniej. A Deadpool wspólnie z Kapitanem Ameryką i Wolverine’em muszą jeszcze raz zmierzyć się z konsekwencjami programu Broń X. Autorzy komiksu Deadpool: Dobry, zły i brzydki to Brian Posehn (komik znany z kina i telewizji), Gerry Dugan (Hulk, Nova, Hawkeye vs Deadpool), Scott Koblish (Deadpool: Art of War) i Declan Shalvey (Thunderbolts, Moon Knight).” - Na razie najlepsza część ze wszystkich Deadpoolowych komiksów. Okazuje się że Wade też ma uczucia i coś go denerwuje, smuci, boli. Świetnie się czytało i czekam na kolejną część. 9/10 !

Zachęcam do czytania komiksów. Może coś z listy? Może coś innego? A może czytacie i chcecie mi coś zaproponować?

Pozdrawiam

Oren

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii